Początki
W 1970 roku, po dwuletniej karierze rozpadła się brytyjska grupa rockowa Smile, kiedy to jej wokalista (Tim Staffell) postanowił poświęcić się karierze solowej. Rozgoryczeni pozostali członkowie formacji, Brian May i Roger Taylor postanawiają rozpocząć wszystko jeszcze raz od początku. Tim podsuwa im swego przyjaciela, twierdząc, iż ten nadaje się świetnie do roli wokalisty. Jest nim Farookh Bulsara, który wkrótce zaczął podpisywać się jako Freddie Mercury (później używał jeszcze jednego pseudonimu artystycznego - Larry Lurex). Za jego namowami zmieniono nazwę zespołu. Początkowo proponował aby było to "queer" (czyli gej), jednakże brzmiało zbyt obcesowo i obrzydliwie, stanowczo negował ją gitarzysta May. Wtedy Mercury zaproponował "queen", co w wolnym tłumaczeniu oznacza "dziwny", lecz w slangu "homoseksualista". Wybór swój uzasadniał, iż jest to dostojne i pełne elegancji słowo z odrobiną ekstrawagancji i buntu.
Tim nie tylko był wokalistą, ale i jedynym basistą w zespole. Grupa więc jeszcze raz stanęła przed przymusem wyboru kolejnego nowego członka. Po wielu karkołomnych próbach i licznych ogłoszeniach w prasie studenckiej, spotykają się z odpowiednim człowiekiem. Cichy, małomówny i spokojny John Deacon jest zupełnym przeciwieństwem dzikiego i nieokrzesanego Freddiego. Tak więc w składzie Roger Taylor, Brian May, John Deacon, oraz Freddie Mercury zaczął istnieć zespół Queen, który musiał jeszcze długo poczekać na swój sukces.
Odpowiednia okazja nadarzyła się, gdy właściciel studia nagrań De Lane Lea postanowił wypróbować nowy sprzęt grający i dał zespołowi nieograniczony czas sesji.
Rozwinięcie skrzydeł
Tej szansy oczywiście Queen nie zmarnował i nagrał swój pierwszy singiel "I Can Hear Music". Był to początek 1972 roku. Podczas nagrywania singla w studio De Lane Lea zespół był obserwowany przez dwóch producentów Roya Thomasa Backera i Johna Anthona, którzy zauważyli nieprzeciętność Queen, a zwłaszcza Mercuryego. Ci dwaj panowie byli trwale związani z firmą Trident Audio Production i tam właśnie udali się z singlem, który chcąc nie chcąc spodobał się szefostwu wytwórni. Po koncercie zorganizowanym w londyńskim klubie The Pheasanty 6 listopada 1972 roku wytwórnia podpisała kontrakt z zespołem. Wkrótce band przystąpił do nagrywania pierwszej płyty. Podczas rejestracji materiału wystąpił mały problem, z powodu obniżenia kosztów nagrań zespół był zmuszony do pracowania nad nim tylko wtedy, gdy żadna inna kapela nie znajdowała się w studiu. Jakby tego było mało, szefostwo firmy narzuciło im własny styl i wizję granej przez grupę muzyki, nie pozwalając w pełni zaprezentować własnej twórczości.
Spodziewana płyta ukazała się na półkach sklepowych w kwietniu 1973 roku z trzymiesięcznym opóźnieniem, które było spowodowane przez firmę EMI (Trident Audio Production sprzedało jej materiał). "I" choć zaszedł aż do 24 pozycji na liście bestsellerów, to jednak "Keep Yourself Alive", singiel promujący, przeszedł niezauważony. Wydany w marcu kolejny album Queen "II" 1974 roku, przyniósł materiał bardziej dopracowany. Wytwórnia dała nareszcie zespołowi wolną rękę, dzięki temu singiel z nową wersją "Seven Seas Of Rhye" wszedł na zaszczytną listę TOP 10. Mimo tych sukcesów sytuacja finansowa grupy wcale się nie poprawiła, doszło nawet do tego, że May był zmuszony powrócić do londyńskiej Stockwell Manor Comprehensive School, gdzie został nauczycielem matematyki. Freddie wraz z Rogerem prowadzili nadal sklepik z tanią odzieżą na targowisku Kensington Market.
Kiedy w listopadzie 1974 roku pojawił się trzeci album kwartetu zatytułowany "Sheer Heart Attack" i zaszedł do drugiej pozycji na liście bestsellerów, a singiel z piosenką "Killer Queen" stał się ich prawdziwym przebojem, można było nareszcie mówić o ciut tylko lepszych zarobkach.
: do góry : | |
Firma, z którą związał się Queen, była tylko kulą u nogi. Z pomocą przyszedł menadżer Eltona Johna - John Reid, który pomógł wywiązać się z umowy z Trident Audio Producion i udostępnił zespołowi nieograniczony czas nagrań w studio. W takich to warunkach zespół zaczął pracę nad albumem "A Night At The Opera" do dziś uważanego za jeden z najlepszych albumów wydanych przez Queen. Po sukcesach "Sheer Heart Attack" spełniło się jedno z marzeń zespołu, mieli okazję wykazać się na scenie. Pod koniec roku 1974 grupa Queen wystąpiła na koncercie w renomowanej sali Rainbow. Zespół miał zaszczyt wystąpić tam dwa razy z rzędu 19 i 20 listopada. Drugi z tych występów został zarejestrowany na taśmie filmowej przez Bruce'a Gowersa.
Przełom
Rok 1975 okazał się przełomowym dla zespołu, a to głównie za sprawą pierwszego singla kwartetu, "Bohemian Rhapsody", który wspiął się na szczyty list przebojów. Queen zaczął zyskiwać sobie rzesze fanów nie tylko w Anglii, ale i w innych krajach. Po niecałkiem udanej trasie koncertowej po Stanach Zjednoczonych, na kwiecień zostało zaplanowane pierwsze tournee po Japonii, promujące "A Night At The Opera". Po ogromnym sukcesie tego albumu wytwórnia fonograficzna postanowiła ponownie wydać trzy płyty. Nie minął rok od wydania "Bohemian Rhapsody", a na światowych listach przebojów zaczął królować singiel "Somebody To Love "(w latach 90-tych ponownie nagrany, z fenomenalnym udziałem Georga Michaela) promujący album "A Day The Races", który także odniósł ogromny sukces. Album ten pozostawał zawsze w cieniu swego poprzednika mimo tego, że niczym mu nie ustępował, ani w części melodycznej, ani też pod względem jakości liryków.
W roku 1978, po trasach koncertowych po USA, Kanadzie i Europie na listach przebojów pojawił się nowy album. Głównymi atrybutami były "We Will Rock You" z ostrym podkładem perkusji (do dziś można usłyszeć klasyczne brzmienie), oraz "We Are The Champions" piękną balladę odgrywaną na każdych uroczystościach sportowych. Trzy tygodnie po wydaniu drugiej z nich odbyła się premiera albumu "News Of The World". Rok 1978 przyniósł także album "Jazz". Jednak największy skandal niewątpliwie wywołała okładka singla "Bicykle Race", na której były półnagie panie. Płyta "Jazz" zupełnie różniła się od jej tytułu, który by sugerował, że jest to płyta z muzyką jazzową. Już na samym początku dowiadujemy się, że jest inaczej. Album otwiera singiel "Mustapha" przepiękny i śmieszny zarazem, który składa się "aż" z 10 wyrazów.
Kolejne sukcesy
Rok 1979 zespół rozpoczął od koncertów po Europie, z których nagrano krążek "LIVE Killers". Rok 1979 kończy się doskonałą propozycją. Pojawia się producent Dino De Laurentis, który proponuje nagranie muzyki do filmu "Flash Gordon". Zespół oczywiście przystaje na propozycje. Na początku 1980 roku w studio Musicland w Monachium nagrany zostaje materiał do płyty "The Game" i tu po raz pierwszy zostaje użyty syntezator (a pamiętajmy, że zespół zawsze wykpiwał ten instrument!). Pierwszego czerwca odbyła się jego premiera i jak zwykle przynosi wielki sukces. Tym razem jest to "Another One Bites I The Dust" w wielu krajach numer jeden na listach przebojów (największy sukces piosenka odniosła w USA, gdzie została obsypana nagrodami). W grudniu tego samego roku zostaje wydany album "Flash Gordon", uwagę zwraca "kosmiczne" brzmienie utworu "In The Space Capsule".
W 1981 roku Queen odbywa tournee po Ameryce Południowej między innymi na stadionie Morumbi w Sao Paulo, gdzie gra dla 251 000 fanów. W 1982 roku zostajemy zaskoczeni przez zespół całkiem nowym, ciekawym brzmieniem funky czy wręcz disco.
|