| |
Mało w naszym kraju powstaje nowoczesnej muzyki. Ale muzyki, a nie jakiegoś tam techno. Chodzi mi o ambitną muzykę elektroniczną, graną jednak z wykorzystaniem żywych instrumentów. Oxy.gen tak właśnie brzmi.
| |
Zespół powstał stosunkowo niedawno w trójmieście, chociaż jego muzycy są już dość doświadczeni. Nie jest to bynajmniej ich pierwsza kapela, co słychać, bo muzyka jest, nie ukrywajmy, na bardzo dobrym poziomie. I chociaż nigdy nie lubiłem elektroniki w muzyce z rockowymi korzeniami, to Oxy.gen zmienił ten stan rzeczy.
Zespół możecie już znać za sprawą dwóch przebojów radiowych: "Czemu gdy" i "Billie Jean" - swobodnej przeróbce utworu Michaela Jacksona (świetnej skądinąd). Zapewniam jednak, że te dwa utwory to tylko nędzna namiastka, nie dająca tego klimatu co cała płyta. To właśnie uważam za największy jej atut. Jest spójna, ale nie nudna (jak np. bardzo przereklamowana "By the Way" Red Hot Chilli Peppers).
Ogromnym atutem są także teksty. Momentami są prześmiewcze ("Super Supersam"), momentami poważne i głębokie, ale zawsze bardzo dobre. Autor rzuca w nich bardzo ciekawymi porównaniami i czasem pod pozorem dziecinnego wręcz tekstu czai się niewidoczne na pierwszy rzut ucha przesłanie. Chodzi mi konkretnie o utwór "Jeż i wesz". Kapitalne jest też intro zatytułowane "Good Man" ze słowami "Jak tam na Eurowizji Piasku?". Ciekawe co Piasek czuł gdy to słyszał. Cóż, nieważne - dobrze mu tak!
: do góry : | |
Wokalista śpiewa owe świetne teksty, naprawdę czując je i wierząc w to co śpiewa. To lubię. Poza tym ma taką charakterystyczną barwę głosu. Coś mi ona przypomina...
O muzyce już pisałem. Jest elektroniczna. Nie boji się ani komputera, ani też tradycyjnych instrumentów (włącznie z dętymi). Chłopaki pokazują, że rock wcale nie musi dążyć do prostoty. Odwrotnie. Płyta jest raczej spokojna. Przeznaczona do słuchania, a nie tańczenia. No, może we wspomnianym "Super Supersamie" jest trochę funku, ale tańczyć, też bym przy tym nie chciał.
Podsumowując napisać można tylko jedno. Płyta dobra, ale jednocześnie nie każdemu się spodoba. Zależy kto w jakich klimatach się porusza. Wiecie, przeciętnego bywalca dyskotek zniechęci ambitny tekst (wolą It's Weeeeekeeeeend;)), a publiczności rockowej nie spodoba się pewnie tak zaawansowana elektronika. Jednym słowem, jest to płyta dla elastycznych. I im ją polecam.
OCENA: 4+ /6
ROK WYDANIA: 2002
WYDAWNICTWO: Warner Music Poland
01. Good Man
02. Jeż i wesz
03. Billie Jean
04. Wąż (posłuchaj)
05. Drzewo. Epizod 1
06. Dziś umarł Bóg
07. Czemu gdy
08. Super Supersam
09. Skrzydła pod skórą
10. Miasto Oxy.gen
11. Drzewo. Epizod 2
12. Nie brzęcz mi
13. Czemu gdy (Simba remix)
|