:: g r y ::   :: m u z y k a ::   :: f i l m ::   :: c z y t e l n i a ::  
  :: w w w . z a l o g a g . n e t ::  
 

 
  30  
G R Y
  poprzednia strona : spis tresci : następna strona 
 


TOTAL WAR: ROME
 
z a p o w i e d ź
 
Najlepsza gra strategiczna ostatnich lat, seria Total War oczekuje drugiego sequela, po osadzonym w średniowiecznych klimatach - "Medievalu". Creative Asembly zdaje się, chce pobić kolejny raz swój własny rekord za sprawą Rome: Total War, który jeszcze przed premierą zgarnął najważniejsze nagrody dla gry strategicznej targów E3.
 


Pierwsza część Total War - Shogun, przedstawiała nam odległy czasowo konflikt w kraju kwitnącej wiśni. Jeszcze nigdy dotąd, przed premierą Shoguna, nie spotkaliśmy tak świetnie odwzorowanych realiów bitwy i zaplecza ekonomicznego. Gra zachwyciła, długo okupując listy przebojów najważniejszych pism i serwisów branżowych. Kolejny tytuł z serii - Medieval, przeniósł nas do średniowiecznej Europy, rozbudowując pomysły znane w Shogunie oraz, jakżeby inaczej, dodając nowe. Miejscem, w którym rozgrywać będzie się fabuła najnowszej odsłony Total War jest, jak nietrudno domyślić się z tytułu, Imperium Rzymskie.



Przenosząc serię Total War do Europy, w czasy panowania Cesarzy Rzymskich, autorzy mają w planach stworzenie jeszcze bardziej realistycznej strategii. Pierwszym czynnikiem przemawiającym za kompleksowością tytułu jest staranność, z jaką autorzy dopracowują element historyczny. Jak już rzekłem, będzie to Rzym w latach od 264 r. p.n.e. (pierwsza wojna punicka) do 14 roku już po urodzinach Chrystusa. W wymienionych realiach będziemy świadkami rozbojów Hannibala, buntu niewolników pod wodzą gladiatora Spartakusa oraz podbijemy ziemie afrykańskie i europejskie stojąc na czele wojsk Imperium. Różnorodność terenów będzie tu przeogromna, rozpoczynając od pustyń Egiptu, brnąc przez łąki i pastwiska Galii, a kończąc na śródziemnomorskiej roślinności Italii, czy też wulkanach w okolicach Neapolu. W czasie gry, będzie można obcować z ponad 20 nacjami, z czego pod kontrolę otrzymamy 12. Będą to głównie kraje, które w czasie potęgi Rzymskiej miały na pieńku z Imperatorem, a więc m.in. ludy barbarzyńskie, a także bogatsze i bardziej rozwinięte nacje Egiptu, Katarginy czy Grecji. Wszystkie narody dostępne w grze, odwzorowane będą rzecz jasna zgodnie z realiami panującymi w tamtych czasach. Jakby tego było mało, każda nacja posiadać będzie unikatowe drzewo technologiczne, unikatowe jednostki, których liczba dochodzić będzie do 20 oraz swoje charakterystyczne formacje bitewne. Od nas zależy tylko kogo wybierzemy, i czy poprowadzimy bieg historii w całkiem innym kierunku, od tego, znanego z historycznych zapisków.

Wracając na chwilkę do umiejscowienia akcji, każde najważniejsze wydarzenie tamtych czasów swobodnie i bez żadnego stresu, rozegrać możemy jednorazowo w specjalnie do tego stworzonych kampaniach turowych. Weźmiemy więc udział w podboju Galii z Cesarzem na czele, czy wkroczeniu Hannibala do państwa Rzymskiego. Wybór będzie naprawdę przeogromny, a sumując pomniejsze kampanie z tą właściwą - w swoje łapska dostaniemy najbardziej złożoną pod względem historycznym strategię. Jeśli jesteście jednak nowicjuszami jeśli chodzi o system gry w Total War, a do tego przytłacza Was złożoność Rome: Total War, powita Was ku uciesze mniejsza treningowa kampania, o nazwie Prologue. Dowiecie się z niej wszystkiego, co należy wiedzieć, by rozpocząć bez kompleksów walkę w świecie starożytnego Rzymu. Wspomniana kampania przyda się również starszy wyjadaczom serii, gdyż jak widać, RTW wniesie do rozgrywki sporo nowości, które z pewnością zastymulują w graczach nowe sposoby na zwycięstwo. Zobaczmy jakie...



RTW oddaje się w całości grafice 3D. Co najważniejsze, zmieniono engine, na ten oparty o technologię Motion Capture. Kolosalną zmianą w kwestii wyświetlania grafiki będzie możliwość ujrzenia na mapie ponad 10 tysięcy jednostek. Chyba nie macie wątpliwości, że dzięki temu bitwy uzyskają jeszcze większego realizmu i staną się jeszcze bardziej klimatyczne, pozwalając jednocześnie zagłębić się w szczegóły starożytnych walk. Jakoby tego było mało, wszystkie jednostki będą w pełni animowane i nabiorą jeszcze bardziej ludzkiego kształtu. Świetnie wygląda też kwestia budynków. Te jakby zyskały na masywności, sprawiają wrażenie prawdziwych. I choć trudno było zarzucić coś budynkom z wcześniejszych części, to te w RTW, wydają się jeszcze lepsze. Jeszcze bardziej realistycznie wyglądają góry, lasy, pustynie i wszystkie inne tereny, w których przyjdzie nam stoczyć walki. Engine pozwala, ku naszej uciesze, animować także takie elementy terenu jak trawa, drzewa, czy rzeki. Ci bardziej wrażliwi na uroki natury oficerowie, mogą oddać się w całości magii przyrody, lecz ostrzegamy - byleby nie zostali zaskoczeni przez wroga... :) Wszystko to zdumiewa. Mnie osobiście zachwyciły m.in. słonie Kartagińczyków z zaskakującym realizmem rozdzierające w strzępy ciała wątłych łuczników oraz widok zdobywania fortecy, który jest po prostu zdumiewająco podobny do znanego ze starych filmów z Juliuszem Cezarem w roli głównej. Takich smaczków silnik graficzny wykreuje nam znacznie więcej.

Oczywiście pozostaje także kwestia wymagań sprzętowych, wymaganych do ujrzenia tych wszystkich graficznych rewelacji. O sprzęcie potrzebnym do w miarę płynnej gry od producentów ani widu, ani słychu. Jednak nie oszukujmy się - Rome: Total War z pewnością potrzebował będzie komputera z ponad 1 GHz'owym procesorem, na którym niejedna zaawansowana gra FPP działałaby bez zarzutu.

Drugą zmianą pod względem graficznym jest mapa strategiczna. Tym razem ten dotąd archaiczny do bólu element przeniesiony zostanie w trzeci wymiar. Jednostki poruszać się będą na mapie jak żywe, wszędzie tam gdzie tylko wyślemy je klikając myszką. Dokładniej przyjrzymy się też występującym w prowincjach: miastom, mniejszym miasteczkom czy też osadom oraz wszystkim innym okolicznym terenom (rzeki, doliny, góry, pagórki - to wszystko zaznaczone będzie na mapie), rozpoczynając od zachodniej Europy, a kończąc na wschodnim wybrzeżu Azji.

Teren ten będzie podzielony na mniejsze części, gdzie rozgrywać się będą przyszłe jatki. Ponadto, oddziaływać na niego będą warunki atmosferyczne. Dlatego w każdej porze roku warunki bitewne będą nieco inne. Również komputer będzie miał swój skromny udział w zagospodarowaniu powierzchni Europy. Nie zdziwmy się więc, kiedy na upatrzonym miejscu, ni stąd, ni zowąd pojawi się osada lub większe miasteczko.


: do góry :
W miastach nasze oczy ujrzą warownie, karczmy, mury obronne, czy też stajnie. Oczywiście będzie można stawiać nowe budynki i ulepszać mury. Naszym głównym źródłem dochodów będzie handel, korzyści z dobrych rozwiązań dyplomatycznych oraz rolnictwo. Oczywiście dochodzą do tego podatki oraz dochody z uprawy ziem. Możliwe będzie najęcie gubernatora, skutecznie ściągającego to, co państwu się niewątpliwie od obywatela należy. Taki gubernator będzie głównym motorem ekonomiczno - handlowego funkcjonowania miasta i z pewnością w zamian za jego zatrudnienie, odpłaci nam się zwiększonymi dochodami i większą efektywnością naszej ekonomii.

PODOBNE
 
Nie wspomniałem o elementach znanych z wcześniejszych części, takich jak dyplomacja czy handel. Sprawa jest banalnie prosta, Rome Total War wszystkie te elementy jedynie rozbudowuje o nowe opcje, podstawy zostawiając te same. Rewolucji spodziewać się tu nie należy - nadal będzie kupno informacji, wydawanie za mąż potomków, mariaże, sojusze. W swe łapska dostaniemy jeszcze więcej tego typu rozwiązań. To samo z kwestią ekonomiczną. Zachowany zostanie również system odznaczeń generałów w Medievalu znany pod nazwą Vices & Virtues. To samo tyczy się zapisów gry - można będzie zapisać stan gry jedynie przed bitwą.


Do miast w Rome: Total War wprowadzą się także cuda, znane chociażby z Age Of Empires. Ich zastosowanie będzie zresztą dosyć podobne. Wspierać będą lojalność naszych ludzi, mentalność jednostek, fakt wybudowania Cudu może podnieść efektywność wydobycia niektórych surowców itd. itp.. Jedyną bolączką jest to, że wybudować je będzie można jedynie w nielicznych, określonych prowincjach. Lepszy rydz, niż nic.

Nad bitwami i mniejszymi potyczkami - sądząc choćby ze screenów - pracowano wytrwale. Oprócz dodania charakterystycznych jednostek dla danej nacji, formacji i dużych zmian w grafice, czeka nas jeszcze kilka innych zmian. Pierwsza nowość warta odnotowania, to ulepszona symulacja oblężenia fortec miast.

Wyobraźcie sobie setki Kartagińczyków nadciągających ku naszej mieścinie w jednym celu - jej zdobycia. Zaraz za nimi ogromne maszyny oblężnicze czy też tarany. Stawiamy na nogi cały sztab dostępnych ludzi, ustawiamy łuczników na wieżach i rycerzy na pozycjach przy murach. Dochodzi do walki. Nasi ludzie bronią się dzielnie, w sumie naciera na nas 5 tyś. wojsko wroga. Powoli nie możemy już powstrzymać natłoku wrogich jednostek, z których nieliczni dostają się po drabinie do miasta. Walki toczą się i na murach, i za nimi. Wszystko to wygląda wręcz cudownie, lecz z biegiem czasu ginie coraz więcej naszych poddanych. Porażka...


Mimo, że nieraz poniesiemy klęskę, to bitwy te na pewno nas urzekną i oczarują. Nowością jest walka na murach - kolejny krok w stronę perfekcji. Walki te wyglądają po prostu cudownie, potęgują klimat potyczek w tamtych czasach. Co ważne, to od nas zależeć będzie - jeśli dojdzie do oblężenia, który budynek zniszczymy. Będzie więc co robić, i na co popatrzeć.



O przebiegu walki nie będą decydować tylko zasoby ludzko - technologiczne, ale też warunki klimatyczne, takie jak wiatr czy deszcz. Ale nie tylko - bitwa będzie się mogła rozgrywać popołudniem przy zachodzie Słońca, czy nawet w nocy! Kolejnym naturalnym czynnikiem sprzyjającym nam lub naszym adwersarzom jest teren. Tym razem dobre rozeznanie w budowie geograficznej mapy, dla przebiegu bitew będzie miało jeszcze większe znaczenie, aniżeli w Medievalu. Możliwe zatem będzie zapędzenie naszych przeciwników w tzw. kozi róg i tam rozprawienie się ostatecznie z wrogiem. Możliwości taktycznych przyszli gracze w RTW będą mieli naprawdę bardzo dużo, tym samym żadna bitwa nie będzie już taka sama. I o to chodzi.

RZYM
 
Kierując Rzymem, mamy za zadanie zostać Imperatorem i obalić wszelkie przejawy buntu wobec naszej dyktatury. Nie stanie się to jednak z pewnością tak szybko, jak to sobie wyobrażamy. Dlatego wielką rolę odgrywać w grze Rzymianami będzie Senat, który o wiele będzie mógł przybliżyć nas do ostatecznej wygranej. Oczywiście nie ma róży bez kolców. Senatorowie będą często obciążać nas dodatkowymi zadaniami, które mogą nie raz sprawić problem (zwykle będzie to stłumienie kolejnego buntu, czy też podbój którejś prowincji). Po wykonaniu takich zadań zyskamy wiele w oczach senatu, który za nasze zasługi być może nagradzać będzie nas stopniowo, aż do tytułu Imperatora, który równa się ze zwycięstwem. Oczywiście można też grać na własną rękę, jako członek któregoś z rodu Scipio, Julies czy Brutii. Wtedy trzeba obalić wszelką władzę w Rzymie. Wybierając inny niż Rzymski naród, naszym głównym celem będzie powstrzymanie dalszej ekspansji Imperium Rzymskiego. Wygrać będziemy mogli wybijając w pień wroga lub osiągając znaczną przewagę ekonomiczną. Po ostatecznej victorii oczywiście możliwe będzie kontynuowanie rozgrywki i podbój reszty ziem Europy i Afryki.


Co do zaplecza bitewnego. W Rome: Total War zająć możemy określone punkty na mapie, w naszym mniemaniu ważne dla dalszego biegu wydarzeń, czyli np. most (fort przy rzece). Możemy także czyhać na naszego wroga w lasach, czy w urwistych dolinach. To ci dopiero będzie zasadzka. Takich rozmaitości będzie o wiele więcej! I jak tu powiedzieć coś złego o Rome: Total War nawet przed premierą? Na siłę mogę być pesymistą jedynie co do sztucznej inteligencji. Tej nigdy nie za wiele, w każdej zresztą grze. AI w poprzednich częściach niestety troszkę - choć nie tak, by popsuć zabawę - zawodził, modne były niespodziewane decyzje komputera na zasadzie - gdzie więcej przeciwników, tam atakuję, choćby niewiadomo jak daleko oddalona byłaby określona prowincja. Powinno być przecież odwrotnie.

Rome Total War nosi w sobie wszystkie cechy poprzedników, dodając wiele nowych, ciekawych pomysłów. Co tu więcej napisać, premiera tego murowanego hitu przewidziana jest na wrzesień tego roku, choć pierwszeństwo i tak ma sławetne powiedzenie "kiedy będzie". Wypada jedynie cierpliwie czekać, bo jest na co!

Ferrante
NAPISZ!


Premiera: IV kwartał 2004
Producent: Creative - Asembly
Wydawca: Activision
Internet: Total War: Rome
 
  
  
Copyright (c) 1998-2004 Załoga G
  poprzednia strona : spis tresci : następna strona