:: g r y ::   :: m u z y k a ::   :: f i l m ::   :: c z y t e l n i a ::  
  :: w w w . z a l o g a g . n e t ::  
 

 
  4  
S T A R T E R
  poprzednia strona : spis tresci : następna strona 
 


Listy do Załogi G
 
c z y l i   zaloga   v s   C z y t e l n i c y
 
Zachęcamy Was do przesyłania opinii na temat naszego magazynu. JePli zatem ktoś ma odwagę zmierzyć się ze spółką Jedik&matka, zapraszamy tutaj: listy@zalogag.net
 


Witajcie chłopcy i dziewczyny, siostry i bracia itd. itp. Jesteście moim ulubionym pismem o grach komputerowych, filmach, muzyce( tyle tego jest, że aż się gubię). Z niecierpliwością czekam na każdy numer, a następnie czytam go od deski do deski. Mam jednak kilka uwag:

To dobrze. Uwag mości panie nigdy nie jest dostatek. W psychologii zwą to informacją zwrotną:) Nam się taka przydaje, bo wiemy czym mamy się kierować.

1. Dajcie znowu Cover CD.

Jeśli nic się nie sypnie już niedługo, a być może już w tym numerze Cover CD się znajduje. Redaktor mist'shoo pracuje nad tym :)

2. Róbcie więcej konkursów.

Konkursów mamy coraz więcej i szybkość ich przyrostu jest całkiem niezła. Zastanawiamy się tylko czasem nad ich formą. Konkurs w których pytania są przedstawiane w taki sposób nie jest chyba ciekawy. Może macie pomysł na to, jakie konkursy powinny być? W jakim kształcie? Chcielibyśmy premiować inwencję i pomysłowość. Pytanie polega na tym czy w Internecie ktoś na coś takiego poświęcić będzie chciał odrobinę czasu. Liczba osób uczestniczących w konkursach mogła by spaść, a zależy nam także na tym aby były one dla wszystkich. Co o tym sądzicie?

3. Jeśli to możliwe, stwórzcie dział porad technicznych i sprzętowych.

W ZG jest niesamowicie dużo trudnych do rozwiązania spraw. Naprawdę staramy się zajmować wszystkim, poprawiać i zmieniać. Ale ZG to bardzo duża struktura, a redaktorów ilość póki co nie przybywa w zawrotnym tempie. Nauczenie młodej osoby która do nas przychodzi pisania tekstów na odpowiednim poziomie także nam troszeczkę zajmuje czasu. A dopiero od niedawna to robimy. Wielu szybko się tym męczy i postanawia że nie chce dalej tego ciągnąć. Czekają na szybkie efekty swojej pracy i szybkie postępy, mają czasem za mało cierpliwości. Są także takie dziedziny, w których nie mamy osób na tyle kompetentnych aby w ogóle startować z takim działem.

4. Czy moglibyście ukazywać się punktualniej, załóżmy pod koniec każdego miesiąca?

To nasza wielka bolączka. Rednacz przedstawił wypis zmian jakie powinny nastąpić w najbliższej przyszłości aby takie problemy skutecznie rozwiązywać. Nie jesteśmy redakcją która ma siedzibę w Warszawie, do której przychodzi wielka torba z grami do recenzowania. Wszystko trzeba odebrać, porozsyłać do redaktorów rozrzuconych po całej Polsce, potem teksty odebrać, złożyć. Do tego dochodzą opóźnienia, komuś coś się stało, ktoś spotkał UFOludki, komuś padł komp :) Mimo wszystko te wady są do wyeliminowania. Postaramy się. Przez jakiś czas mogą być dalsze opóźnienia, bo wszystko robimy sami i nikogo nie zatrudnimy, ale potem powinno być lepiej.

5. W informacjach o prenumeracie jest napisane, że Załoga G ukazuje się co miesiąc, a przecież numer 44 ukazał się przeszło 2 miesiące po numerze 43. Pisaliście, że to z powodu trwającej sesji, jednak teraz sytuacja znowu się powtórzyła, ponieważ numer 44 ukazał się na początku marca, a 45 dopiero pod koniec kwietnia. Możecie mi to wytłumaczyć?

Myślę że na to składa się mnóstwo przyczyn. ZałogaG jest teraz dosyć duża. Stopień skomplikowania spraw w niej jest czasami niepokojący. Wszystko jest kwestią organizacji struktur (bueeeeee) a my tutaj w końcu uznaliśmy, że dla ZG model kierowania typowy niegdyś dla zinów które powstawały amatorsko i były tworzone przez grupkę znajomych bardzo się przeżył. Dlatego staramy się w ZG zadbać o to aby naprawdę najlepsi byli sprawnie selekcjonowani spośród współpracowników zainteresowanych tytułem redaktora. Staramy się dokładnie określić kto za co jest odpowiedzialny :)

6. Dużo waszych recenzji jest ,, starych'', ale generalnie są one the best.

Gry mamy świeże, ale może to być kwestia pewnego poślizgu w kolejnych numerach.

7. Ilość stron jest w sam raz. Tak trzymać.

Boję się że jest możliwość rozrostu ZG :) Nie utrzymamy takiej liczby :) Ma być więcej :)

8. Publikujecie zarąbiste wywiady.

To nas bardzo cieszy, zapraszamy do kolejnych :)

9. A gdzie ,, strategicznie'' , które w 44 numerze wznowiło swoją działalność?

Skomplikowana sytuacja Polaka na obczyźnie może mu stawiać na drodze pewne problemy. Ale będziemy jeszcze z nim starali się rozmawiać jak tylko odzyskamy z nim kontakt.

[matka] Ostatnio dostałem list od Manstaina, w którym po raz kolejny odgraża się że wróci, a jakże! Więc przypuszczam że od czasu do czasu "strategicznie" będzie pojawiać się w ZG.

10. Czy moglibyście w każdym numerze podawać adresy kilku stron internetowych o takiej samej tematyce, załóżmy o danej grze?

Pomyślimy o tym poważnie. Zaczęliśmy wychodzić z założenia że jeśli mają być nowe działy to muszą one być stabilne i ukazywać się regularnie. Zanim do czegoś takiego dojdzie trzeba przygotować pod to grunt. Poza tym staramy się poprawić wiele innych rzeczy, a nie mamy takich sił przerobowych aby udałos ię wszystko naraz :)

11. W poprzednim numerze utraciliście całą korespondencję? No nie, aaaallllleeeeeeeeee wpadka.

To była niestety moja wina. Ponieważ dużo podróżuję i nie wiem gdzie będę pracował nad listami trzymam je często na serwerze na magicznym tajnym koncie :) Niestety ten mi padł w momencie najbardziej niesprzyjającym, a kopie znajdowały się 400 kilometrów dalej :(

12. Napiszcie parę zdań o sobie, jako o redakcji: gdzie mieszkacie, ile macie lat, czym, oprócz robienia takiego wypasionego pisma, się zajmujecie?

Często pisaliśmy redakcyjne ankiety ale pomyśleliśmy że dość hołdowania własnej próżności :) Ale może kiedyś... :) Większość redakcji to ludzie młodzi i kilku staruchów którzy tym mają jeszcze siły się zajmować. Mamy małe szanse że to wszystko niedługo się zmieni, a nowi redaktorzy przedstawiają potencjał który kiedyś obrodzi :)

Mimo tych wszystkich uwag i tak kocham wasze pisemko. Od razu widać, że naprawdę waszą pasją( nie mylić z męką Jezusa Chrystusa) są komputery, ponieważ na rynku jest wiele magazynów, za które trzeba słono płacić, a nie są one nawet w calu tak dobre jak Załoga G.

Pamiętaj że miłość to zobowiązanie :) Każdy mail jest ważny, informacja zwrotna, wtedy nie błądzimy w ciemnościach i wiemy w jakim kierunku podążać :)

P.S. Widzicie? Starczyło mi odwagi, żeby zmierzyć się ze spółką Jedik&matka, mam więc nadzieję drogi duecie, że i wam starczy ,,męstwa'', aby odpowiedzieć na ten list i go opublikować.

Jak widzisz ani matki ani jedika :) Mam nadzieję że jakoś sobie radzę z tym działem :) Jakby co to się poddam i oddam go temu sławetnemu tandemowi:) Jak będziecie za nimi tęsknili to piszcie że chcecie ich powrotu :)

P.S.2 Sorry, że się rozpisałem, ale chciałem wyrazić wszystkie swoje uwagi na temat waszego magazynu. Żegnajcie chłopcy i dziewczyny, siostry i bracia itd. itp. Niech moc będzie z wami, jak to powiedział, kto to powiedział? eeee... jak to mówią. Drago

Ku chwale! U nas się mówi ku chwale :) Wiadomo czego :)



Płacz nad FarCry'em

Siema.
Czytam wasz magazyn od dość dawna. Moja opinie jest wyrobiona i nic jej nie zmieni, ale postanowiłem że może ja coś zmienię i napiszę do Was. Co mnie do tego skłoniło? Otóż od około dwóch tygodni pogrywam w wyśmienitą grę pod niewątpliwie wiele mówiącym tytułem FarCry ; P Zaglądam w nowy numer Załogi - a tu niespodzianka - opis tejże. Przeczytałem i zagotowałem.

Spokojnie, wysokie temperatury źle wpływają na istoty organiczne :)

1.Nieprawdą jest że kierowanie pojazdami jest ciężko zrobione. Mułowate pojazdy są w HALO, tu sytuacja jest wręcz komfortowa. chyba że recenzent miał na myśli ciężki transportowiec z garażu ; P Strzela się wygodnie, można zmienić widok jak komuś nie pasuje - ogólnie jest więcej niż dobrze.

[Nataniel] Moim zdaniem wszystkimi pojazdami w FarCry kieruje się beznadziejnie - są one strasznie bezwładne. Przejechanie polną drogą z zakrętami jest prawie niemożliwe bez walnięcia w drzewo - dla mnie to totalna bzdura. Lepsze kierowanie pojazdami ma np. Operation Flashpoint.

2. Największą wadą nie jest wcale system save check-pointów - to właśnie takie zasady zmuszają gracza do głębszego skupienia na rozgrywce, zaczyna się szanowanie życia naszego alterego , nie wspominając o emocjach jakie towarzyszą podczas większej zadymy.

[Nataniel] Co kto lubi. Mnie system check-pointow zawsze denerwował, ponieważ jest to sztuczne wydłużanie gry i wcale nie działa na moje emocje a najwyżej na poziom zdenerwowania gra.

3. Co się tyczy pancerza to nasi oponenci faktycznie posiadają takowe, ale celne strzelanie przynosi rezultaty. Trzeba tylko celować w głowę-proste. Choć muszę przyznać że nawet bardzo ranni wrogowie śmigają jak króliki.

[Nataniel] Ja rozumiem, ze strzał w głowę zwykle (nie zawsze) zabija. Ale dlaczego nie zabija seria w korpus?

4. Nic też nie wspomniano o możliwościach kombinowania, ułatwiania sobie gry /lotnia przewija się ale w innym kontekście/. Na przykład pierwszą misję z wrakiem do którego wpływa się przez dziurę w burcie, można ukończyć przestrzeliwując z dołu łańcuchy na których wisi ponton /wisi od strony morza/ i wsiąść. Jest więcej takich motywów, co ważne bo nieczęsto można spotkać takie rozwiązania w grach FPP. Warto by o tym też wspomnieć.

[Nataniel] Tak się jednak składa, że tego "kombinowania" wcale nie ma tak dużo. W większości lokacji po prostu musisz wszystkich wytłuc. Co do wspomnianego pontona, to powiedz mi jeszcze, że się zorientowałeś od razu? Gdy widzisz wrak nie masz jeszcze pojęcia, że masz wsiąść w ponton, więc w jaki sposób można się domyślić, że przestrzelenie łańcuchów pozwoli skończyć level? Poza tym ominęła by Cię w ten sposób bardzo fajna walka na wraku :-)

5. Wiem że nie macie czasu i ochoty sprawdzać na jakim sprzęcie hula konkretna gra ale może dla wielu pocieszając będzie, że FarCry chodzi PŁYNNIE w rodzielczości 800x600, textury na high i niektóre efekty na medium /reszta low/, na GForce 1 Creative 32 RAM DDR. Procek-XP1700@2000, 512 333 Kingston, płyta Asus KT333, HDD 40 7200 Segate, Win2k, sterowniki 45.23.

[Nataniel] Niestety mam tylko 4 komputery i żadnego w takiej akurat konfiguracji :-) hehe. On naprawdę ma cztery komputery :) - Vesemir

5. Far dostał 7, szanowny recenzent zachwalał przez dwie kolumny i napisał w ostatnim akapicie że "trzeba zagrać". Gdzie tu logika?

[Nataniel] 7 w skali to "Gra bardzo dobra, wybijająca się spośród innych!". Za taką grę uważam FarCry'a, aczkolwiek nie mogę polecić jej każdemu, głównie z powodu systemu save'ów. No, może powinna dostać 8 ;-)

Dobra, pomyje wylałem. Dalej będę was czytać, tak niewiele jest źródeł kultury w tym zakichanym necie. Pozdrawiam. teavirus

[Nataniel] Wielkie dzięki za komentarz tak czy inaczej :-) Pozdrawiam!

A ja dodam ze swojej strony że bardzo nas cieszy że uważacie ZG za pismo kulturalne :) A przy następnym mailu znów idziemy do odpowiedniego redaktora :)



***

Witam. Do napisania mojego listu skłonił mnie artykuł "LCD czy też CRT" z numeru 45.

[Porshe] Cieszę się, że jako autor tego tekstu i również witam.

Autor wychwala tam panele LCD nie podając kilku bardzo istotnych IMHO wad. Po pierwsze nie napisał, że monitory ciekłokrystaliczne powinny pracować w rozdzielczościach do jakich są przystosowane tzn. jeżeli producent podaje, że nominalna rozdzielczość jest 1024x768 to ustawienie innej powoduje znaczne pogorszenie obrazu. Zmiana wielkości obrazu jest dokonywana programowo bez żadnych filtrów. Wystarczy odpalić dowolny program graficzny i zmienić rozmiar dowolnego obrazka nie używając filtrów typu bicubic resize. Efekt będzie mniej więcej taki sam. A także nie zawsze nasz komp uciągie najnowsze gry w wysokich rozdzielczościach.

[Porshe] W modelu Highscreena z roku 2004 ten problem został rozwiązany przez oprogramowanie i należy tutaj dodać że efekt jest bardzo zaskakujący. Rozdzielczość mniejsza od 1024x768 np. 800x600 wyświetlana jest w rzeczywistej rozdzielczości 1024x768 bo nie ma innej możliwości, ale cztery piksele mają za zadanie spełniać rolę trzech. Obraz rzeczywiście odbiega jakością od tego na monitorach CRT, ale nieznacznie. W grach problem oczywiście pozostaje nie rozwiązany bo to dalej jest rozdzielczość 1024x768 px. Zmiana na niższą jednak nie powoduje zbyt gwałtownego pogorszenia obrazu (przynajmniej w kilku fpp'kach które testowałem) i grać się jak najbardziej da.

Drugą wadą jest, wg mnie, nadal zbyt długi czas reakcji. Miałem okazję grać na kilku monitorach LCD w Quake'a 3 i UT2k4 i efekt mie był najlepszy. Obraz był bardzo rozmazany, a ustrzelanie kogoś na kładce z railem na DM17 bez zooma graniczyło z cudem.

[Porshe] Słabe panele widocznie miałeś. Ja namiętnie grałem na LCD w FPP'ki (m.in. Q3). Niestety nie było wtedy na rynku UT2003 i nie zauważyłem żadnych opóźnień, a grało się przyjemnie. Zresztą zobacz może w wielkich hipermarketach reklamę gier na LCD (nie oglądaj filmów, bo one są rozmazane standardowo, jeszcze przed wysłaniem obrazu na monitor i dlatego widać efekt smużenia. Jeżeli o mnie chodzi odświeżanie jest już na dobrym poziomie, szczególnie u nowszych modeli i nie ustępuje CRT.

Tak więc wydaje mi się, że panele LCD na razie nadają się głównie do zastosowań biurowych, gdzie smuga za kursorem i wysoka rozdzielczość nie będą stanowiły problemu.

[Porshe] Smug za kursorem nie ma w żadnym notebooku z roku 2003, chyba że to jakiś składak. Matryce czy też monitory LCD mają to do siebie, że smużenie było ich wadą, która została wyeliminowana z nowszych modeli. Oczywiście można się czepiać, że zawsze efekt smużenia pozostaje, ale jest on naprawdę minimalny i nie można mieć o to pretensji, że piksel nie jest od razu biały czy czarny. W porównaniu do lat 1999-2000 postęp jest ogromny.


: do góry :
Czytelnik ma rację. Są to wady o których nie wspomniałem w artykule, a które pewnie powinny się tam znaleźć. Jednak według mnie obraz zarysowany przez mojego korespondenta jest mocno przejaskrawiony. Miałem okazję widzieć w akcji LCD na trzech notebookach, gdzie parametry powinny być gorsze, podczas odtwarzania filmu DVD. Nie było smużenia przy scenach bardzo dynamicznych (SW: Atak klonów, Matrix) i nie było go również podczas grania w gry. Co do paneli LCD to tutaj sytuacja ma się nawet lepiej, bo jasność ich jest dużo większa niż matrycy. Kontrast oraz nasycenie barw bije na głowę przeciętnego CRT, a ostrość jest nieporównywalna. Testowane wszystko było na rozdzielczościach nominalnych. Ostatnio rozwiązaniem zmiany rozdzielczości jest wykorzystanie niepełnego obrazu. Panel lcd pracujący w rozdzielczości 1280x1024 wyświetla obraz w "okienku" gdy pracuje w rozdzielczości niższej. Wtedy obraz nie ulega pogorszeniu, ale znacznie ogranicza się nasze pole pracy. Słowem zmiany rozdzielczości to istotna wada, ale nie ma możliwości jej redukcji i tutaj czytelnikowi przyznaję rację.

Poza tym czytam ZałogęG od prawie zawsze i... chłopaki odwalacie kawał dobrej roboty. Oby tak dalej.

Pozdrawiam VuLG!

[Porshe] W imieniu redakcji bardzo dziękuję :) Dzięki stary, zamierzamy tak dalej :)



***

Cześć !!!
Wasz magazyn jest super. Mam tylko pytanie, czy będzie dostępne archiwum jak kiedyś, bo przeoczyłem kilka numerów jak byłem offline ;). Pozdrawiam
Paweł

W planach jest archiwum dostępne dla prenumeratorów i jest to dość zaawansowany projekt więc: cierpliwości!!!



***

Witam redaktion Załogi!
Jako że matka z Jedikiem nigdy się nie przepracowują odpowiadając na te sterty listów, które co miesiąc zapychają skrzynkę, postanowiłem dorzucić im (wam?) jeszcze moje krótkie wypociny o różnych sprawach.

No teraz to już na pewno :) Mają wiele innych rzeczy na głowie ;) No ale skoro już tu jestem - raczej eksperymentalnie - to będę starał się ich godnie zastąpić.

Otwieram sobie paczuszkę z Załogą i... Okładka! Na forum się ostatnio wypowiadałem, że okładki zawsze świetne (no nie zdarzyło się nic, co by mój osąd zmieniło), ale brak jakiejś takiej "świeżości" w nich. Ten schemat jaki Dahman uprawia jest trochę zbyt jednostajny - duża graficzka z hitu numeru po prawej i po lewej napisy bądź zdjęcia informujące o reszcie. Możnaby było zmienić podejście do robienia okładek, bo przecież nie mają zachęcić do sięgnięcia po Załogę (no może z wyjątkiem www - tam okładka pełni rolę zachęty) - kto chce przeczytać pismo, to ściągnie archiwum, rozpakuje, "przeklika" się przez okładkę i zagłebi się w spis treści, żeby zobaczyć co też serwujecie w danym numerze. Dlatego możnaby zrezygnować z opisów tej reszty na 2/3 dostępnej powierzchni na rzecz bardziej artystycznej grafiki, większego jej wyeksponowania etc. (oczywiście wszystko na podst. tych naj- numeru).

Następnie wstępniak (tak, czytam wstępniaki - wbrew przeświadczeniom wielu je piszących!). Zmiany, zmiany... I dobrze - ich czas nadszedł (ale drastycznie powiedziane ;) )! Ja z niecierpliwością czekam na nową szatę graficzną pisma - może nr majowy już takową przyniesie? Może wiecie, a może nie, ale sam próbuję coś zrobić w zakresie nowego layoutu dla Załogi, ale moje wysiłki skutecznie jak narazie opóźniają matura i egzaminy ;(. Ale ponieważ słyszę o próbach innych osób, to może coś już zobaczymy w tym maju?... I oby nie maju teoretycznym, chociaż wiem, że egzaminy i inne takie cisną w tym czasie najbardziej (od czego jak już napisałem nie jestem wyjątkiem)... no cóż, pomarzyć można :) ...

Co do zmian: nadszedł. Ale my pamiętamy sic!'a i inne ziny internetowe które padły bo chciały rewolucji. Jeśli dobrze pamiętam upadek tego pierwszego zakończył się deklaracją o rewolucji podanej w komunistycznym tonie. A ZG nie zamierza trawić sił na niszczeniu tego co mamy ale na usprawnianiu. Co do egzaminów: Nawet mnie nie strasz, przede mną gigantyczne wyzwanie sesji letniej :) Nie wiem co wykombinuję, ale jak czytelnicy ZG potrzymali by za mnie kciuki to bym dał radę :) Jeśli pracujesz nad czymś to podsyłaj nam. Co prawda mamy ludzi którzy tym się zajmują, ale... zawsze każda inicjatywa jest mile widziana :)

"Od następnego numeru prawdopodobnie znikają jako samodzielne działy: Muzyka, Film Zone i Czytelnia. Ich miejsce zajmie jeden duży dział..." - czyżby powrót do czegoś w stylu expansion czy cyberkultura? Hm... zobaczymy jak to wyjdzie. Ale jeśli nowy twór będzie rzeczywiście łatwiejszy do kierowania, co umożliwi bardziej terminowe wychodzenie kolejnych Załóg, to ja jestem za bez względu, jak to będzie wyglądało.

Każdy z tych działów jest zbyt mały do kierowania w aktywny sposób a my chcemy budowania wśród uczestniczących w pracach nad działami gier wspólnoty. Że robimy coś razem. Poza tym wierzymy że współpracownicy którzy dotychczas nie mieli możliwości się wypowiedzieć na temat tego jak powinny wyglądać działy kulturalne pokażą nam cos czego nie widzimy :) Zajmie się tym Jules - człowiek w ZG od mission impossible :)

No i jeszcze trochę o nowym systemie korekty - nie chce być upierdliwy i czepialski, ale kilku usprawnień jeszcze potrzebuje. Wiecie, errare humanum est, ale to nie wypada mówić, że tylko kilka błędów się zdarzyło, jest dobrze, że nie więcej - trzeba dążyć do doskonałości, a nie osiadać na laurach. W końcu, kto nie idzie do przodu, ten się cofa.

Nie wszystko przeszło przez korektę, było za mało czasu, teraz to zmienimy :)

Na stronie z informacjami o reklamie można się natknąć na profil czytelnika. Jakiś czas temu wypełniałem ankietę dla ZG i tak się zastanawiam, czy to wyniki z tej ankiety są, czy może te nowe dopiero zostaną opublikowane - bo te pokrywają się np z wynikami z ZG 33. Czyżby to cały czas były wyniki starej ankiety? No chyba, że są aktualne, to wtedy nie mam nic przeciwko temu :)

Gry... Gry po rządami Jedika wyraźnie kwitną i rosną w siłę - widać, co jest działem przewodnim ZG. Naprawdę duże pochwały za ten dział dla ojca prowadzącego. Tylko dlaczego Świeże giereczki w pierwszym wydaniu nazywały się Świeże Bułeczki? Albo może dlaczego ktoś tak po cichu i bez rozgłosu zmienił nazwę (lobby piekarzy zadziałało czy co)? Ja tam wolałem Bułeczki :)

[Nataniel] Zmiana nie byla autoryzowana przeze mnie i tez mi sie nie podoba :-P A mi się podoba :) Nie wiem kto to wymyślił ale te rymy mi się podobają :)

Ostatni pojawiły się też Minigry - fajny dział, na pewno przydatny dla ludzi, którzy mają mało czasu. Fakt, roli pierwszoplanowej (z racji tematyki) nigdy nie będzie miał (oby), ale dobrze, że jest. Jeśli chodzi o sugestie, to via forum kontaktuje się bezpośrednio z Zoltanem. Skoro jestem przy grach, to trudno nie odnotować tu braku Strategicznie. Kolejna bolączka Załogi - regularne, 'conumerowe' ukazywanie się kącików.

Ta sprawa wywołuje silny odzew :) Odpowiadałem, wcześniej, nie chcę się powtarzać ale postaramy się, obiecuję z ręką na sercu :)

Internet... jak wspomniałem, czytam wstępniaki, więc oczom mym nie uszła zmiana główno-prowadzącego - czyżby to z powodu odmiennej wizji kącika shrew odeszła (kiedyś gdzieś o takiej różnicy zdań między nią a matką było napisane). W każdym razie - rewolucyjnych zmian w stosunku do epoki shrew jeszcze nie widać. Musze jednak pochwalić kolegę z forum Adama 'Porshe' Pietrowskiego za jego teksty o komputerowym hardwarze (kurcze nie chce mi się sprawdzić jak to się odmienia). Cieszę się także, że i sprawa WP trafiła na łamy Załogi - fakt niezbyt miła sytuacja gdy drugi portal w Polsce upada, ale to drugi portal w Polsce i jest to sprawa na tylke poważna, że każdy szanujący się magazyn internetowy, na dodatek z osobnym działem Internet, powinien się nią zająć.

Damian musi stworzyć coś z niczego i wiemy że zajmie mu to dużo czasu. Dlatego w tej sprawie będziemy bardzo cierpliwi. Damian nowicjuszem nie jest i obijał się po wielu miejscach w sieci :) Ufamy mu i wierzymy w niego. Wy także trzymajcie kciuki.

Na forum już od kilku numerów ubolewam nad brakiem Komiksu w Czytelni. Mam nadzieję, że to tylko chwilowa przerwa spowodowana brakiem czasu i w wakacje kącik powróci. Od dawna też nie widać tekstów publicystycznych i innych artykułów (Vesemira Garbatych Myśli i Łukasza Kustrzyńskiego Niskiego Pułapu Aniołów, o innych autorach nie wspominając). To też chwilowy kryzys, czy może umknęła mi gdzieś informacja o usunięciu tego działu z Załogi? W każdym razie moim zdaniem ten brak tylko zubaża Pismo.

Łukasz został redaktorem naczelnym pisma studenckiego i póki co nie wygląda na to aby odnalazł czas na ZG. Ale będziemy starali się go przekonać do wznowienia pracy z nami :) Co do mnie: skoro pamiętacie ten cykl to postaram się go wznowić. Czasami tylko zastanawiam się nad formą i nad tym jak to wszystko powinno wyglądać. Miałem trochę czasu na przemyślenia, a wszelki komentarze są jak zawsze mile widziane. Poza tym pamiętajcie że mówić cos nowego i coś co ma sens nie jest łatwo. Felietonista jest sam ze sobą jeśli mówimy o tematyce tekstu, jego formie, i sam musi wiedzieć czego chce. Ci którzy próbowali pisać takie teksty sami dobrze wiedzą jak to jest :) Mamy zresztą w ZG nowego kolegę i wierzymy że już niedługo zdobędzie popularność. Zresztą z doświadczenia wiem że jeśli chodzi o pisanie felietonów po kilku tekstach człowiek czegoś ważnego się uczy w ten dziedzinie i zaczyna się kształtować jego indywidualny styl - tak będzie wierze także tym razem.

No i jestem na koniec zawiedziony. Czemu nikt się nie pokusił o polemikę z Julesem? Jego recenzja trzeciego Władcy Pierścieni była kontrowersyjna, a zwłaszcza, że film posiada miliony zwolenników na całym świecie, ktoś mógł spróbować w ich imieniu się nie zgodzić z Julesem. Moim zdaniem przy odpowiednim poziomie piszącego (a wg mnie w ZG są sami tacy - to NIE wazelina :) ) mogła wyjść całkiem niezła dyskusja niepozbawiona walorów dydaktycznych. Zresztą Julesa uważam za duży plus Załogi. Może to zabrzmi jak jakieś uprzedmiotowienie, ale dobrze, że ktoś taki ze sprecyzowanymi, nieraz odmiennymi od ogółu poglądami, pisze dla ZG - na pewno dodaje on pewnego kolorytu i zróżnicowania magazynowi. Zresztą, odkąd ostatnio zrzekł się kierowania na rzecz pisania, pełno go w Filmzone i Muzyce - i dobrze. Całkiem, całkiem to jego La, La, La... w Muzyce - może w innych działach też coś takiego zrobić - książka, którą trzeba przeczytać (nie koniecznie z kanonu lektur szkolnych :) ), gra, w którą trzeba zagrać, etc.

Jules ma ogromny potencjał i to jest zaskakujące. Ma własną wizję i bardzo chce ją wprowadzić w życie w działach kulturalnych. Jules z tego co wiem otrzymał trochę maili na swoje osobiste konta z komentarzami co do oceny filmu.

Kilka razy już wspomniałem tu o Forum Załogi. Nadal jest tam z kim pogadać, ale to cały czas praktycznie niezmienne 5 osób (które zresztą i tak wydaje się kurczyć). Z tego miejsca chciałbym zaapelować: LUDZIE JAK MACIE CHWILKĘ CZASU TO WEJDŹCIE NA FORUM ZAŁOGI - WWW.ZALOGAG.PRX.PL/FORUM !!! (tak poza treścią, do wycięcia: te duże litery mogą się wydawać trochę niestosowne, ale forum naprawdę przydałaby się reklama /koniec poza treści/). I wcale nie byłoby źle, gdyby gdzieś na w spisie treści (albo chociaż we wstępniaku) wygospodarować trochę miejsca na link do forum. Może poświęcić kilka linków obok bannerów na poszczególnych stronach magazynu? No i jeszcze warto dodać, że forumowicze się sprężyli i razem jakoś uzbierali 2 czy 3 linki, z których można pobrać wszystki numery Załogi. Chociaż to mało profesjonalne i niezbyt wygodne rozwiązanie, myślę, że wielu czytelników się ucieszy jeśli zamieścicie o tym informację.

Jak tylko uporamy się z layoutem i automatyzacją postaramy się dopasować forum do potrzeb - bo to obecne jest jednak niewygodne. Przyda się chyba prostsze ale bardziej funkcjonalne. A kiedy dokonamy zmian obiecujemy je rozreklamować tak jak powinno się rozreklamowac.

Dobra, to chyba tyle. No i nie wyszły te moje wypociny tak krótkie, jak zamierzałem...
Pozdrawiam,
Marcin 'HrEdward' Wierzbicki

Czym się martwisz?:) Boisz się że papieru nam zabraknie?:) Spokojna głowa :D Papieru jest jak diabli :D



***

Piekne ostatnio numery wydajecie, nic tylko ciagnac i ciaganc, szkoda tlyko, ze nie ma jakiegos megapakietu ze wszystkimi numerami ZG w jedenj malutkiej piguleczce, naprawde duzo bym za cos takiego dal. Co do ostatnich numerow podziele sie - jesli mozna ?, paroma spostrzezeniami - wszystkie dzialy sa naprawde wielkie a niektorzy autorzy jak dahman, jules, jedik czy moonstruck to wielcy faceci nie moge sie nadziwic ze przez tyle lat , pisza tak ciekawie i przy tym wcale nie obnizaja poziomu chyle przed nimi czola , wszyscy inni tez zazluguja na slowa pochwaly ale ze skupiam sie na paru tylko dzialach ZG to nie znam innych autorw zbyt dobrze wiec im nie bede wazelinil.

I słusznie :) jedik dahman moon i jules piszą do ZG już bardzo długo i należy ich za to podziwiać. To nie jest praca w której ma się do czynienia z profitami. Tylko znój znój znój :)

Mam jednak pytanie, gdzie do licha jest "strategicznie" zapowiadany powrot byl spoko, przeczytalem od dechy do dechy ale gdzie reszta? Autor "manstain" odpisal mi, ze jego zona wlasnie przezywa ostatnie dni w australii (co kolwiek mialoby to znaczyc) i zwyczajnie poswieca jej kazda wolna chwile a ja sie pytam czy godzi sie tak "olewac" czytelnikow i nie dawac znaku zycia ? Odpisalem mu co mysle ale juz odpowiedzi nie dostalem ;-( No dobra niewazne, apeluje jednak aby naczelny wyjasnial takie sprawy, wiem ze wszyscy jestescie zabiegani ale prosze dbajcie o takie rzeczy.

Jak już pisałem :) Sprawa tego działu widze że faktycznie poruszyła czytelnikami i przekażemy ją manstainowi. Na manstaina nie można narzekać, on naprawdę ma mnóstwo obowiązków a stworznie jednego działu strategicznych to spory nakład pracy. Podobnie jest z większością redaktorów którzy w końcu opuszczają ZG. Tutaj uczą się wielu rzeczy a potem zaczynaja kreować własne inicjatywy albo znajduja pracę na którą poświęcają dużo czasu. Czasami po dłuższym niebycie wracaja, jak Bart - nasz dawny menager :) Czekamy na kolejne powroty, jak to czyta ktoś jeszcze kto kiedyś pracował w ZG to niech nad tym się zastanowi :)

Tak czy siak jestescie wielcy i kochani.
pozdrawiam gary "garnek"garnys_z

Dzięki stary, to jest coś :) Ale co do wielkości to jestem średniego wzrostu :D

 
  
  
Copyright (c) 1998-2004 Załoga G
  poprzednia strona : spis tresci : następna strona