ZG: Hello! Pozdrowienia od jednego z największych e-magazynów w Polsce - Załogi G. Przedstaw się proszę i powiedz nam parę słów na temat swojej roli w projekcie SpellForce.
Jan Wagner: Witam! Nazywam się Jan Wagner i jestem Szefem Projektu SpellForce. Zajmuje się zarówno kordynacją kontaktów pomiędzy Phefonomic, developerami i wydawcami jak i PR-ką.
ZG: Ile osób było zaangażowane w realizacje SpellForce`a?
JW: Ogólnie rzecz biorąc było to ponad 80 osób, ale ścisły zespół liczył sobie 45-ciu ogromnie oddanych ludzi, którzy pracowali nad grą dniem i nocą.
ZG: Widziałem schemat, na którym po lewej stronie były najlepsze RTS-y, zaś po prawej najlepsze RPG-i. Wasza gra była na szczycie tej drabiny, łącząc oba wymienione gatunki. Czym charakteryzuje się rodzaj gry nazwany RPS?
JW: RPS to wypadkowa RTS-u i RPG-a. Mówiąc ogólnie jest to połączenie przygód, herosów i ich lśniących zbroi z monumentalnymi bitwami w czasie rzeczywistym. Przez dłuższy czas analizowaliśmy to w jaki sposób rozwijały się oba gatunki i postawiliśmy sobie za cel zrobienie gry, która będzie wspólnym punktem dla tych ścieżek. Wydaje nam się, iż odnieśliśmy na tym polu spory sukces.
ZG: Mam wrażenie, iż stworzenie hybrydy dwóch gatunków nie było celem samym w sobie, gdy rozpoczynaliście ten projekt. Czy mam tu racje? Jeśli mieliście inne plany co do gry, to jakie one były?
JW: Istotnie, zaskoczyłeś mnie - ale tak, masz racje! Na początku chcieliśmy zrobić sieciowego RPG-a z elementami ekonomicznymi. Niestety szybko zdaliśmy sobie sprawę, iż zrobienie naprawdę dobrej gry tego typu przerasta nasze możliwości, przede wszystkim finansowe. Wtedy to właśnie urodził się pomysł stworzenia czegoś tak oryginalnego jak hybryda RPG-a i RTS-a i w tę właśnie stronę postanowiliśmy ukierunkować naszą pracę.
ZG: Tryb TPP nie jest zbyt użyteczny podczas rozgrywki. Gracz ma trudności z uchwyceniem jednostek, a co za tym idzie z prowadzeniem efektywnej walki. Dlaczego zdecydowaliście się na takie rozwiązanie?
JW: Cóż, przyznaje że tryb TPP ma w przypadku SpellForce kilka niedopatrzeń, ale są też i plusy. Przede wszystkim masz lepszy ogląd pola walki. Masz możliwość wykrycia wrogów chowających się za drzewami i innymi przeszkodami terenowymi. Wreszcie możesz podziwiać doskonałą szatę graficzną w jaką "ubraliśmy" grę. Tworząc SpellForce nabraliśmy przekonania, iż świat gry będzie wyglądał bardzo dobrze w TPP. Staraliśmy się, by tryb ten był jak najbardziej przyjazny graczowi i mamy nadzieje, że nie jest on całkiem bezużyteczny?:)
ZG: Mam takie dziwne wrażenie, że mój wybór Wojownika na głównego bohatera gry był wielką pomyłką. Czy aby Magowie nie są zbytnio uprzywilejowani?
JW: Nie uwierzysz, ale są ludzie którzy mówią coś dokładnie odwrotnego! Wszystko zależy od Twojego stylu gry. Gracze, którzy lepiej czują się kierując silnie zindywidualizowaną postacią wybiorą zapewne wojownika, a czasem nawet i maga. Zarówno jedni jak i drudzy nie tracą niczego z gry. Najbardziej interesującym rozwiązaniem są skrzyżowania różnych klas, ale pragnę tutaj zaznaczyć, że gracz ma swobodę wyboru klasy głównego bohatera i wybór ten nie ogranicza w żaden sposób rozgrywki.
ZG: Kto odpowiadał za fabułę gry i ile czasu zajmie przeciętnemu graczowi dobrnięcie do jej końca?
JW: Mózgiem" całej fabuły był nasz lokalny bard Arne Oehme. Jednak, co oczywiste praktycznie każdy z członków zespołu dorzucił doń coś swojego. Szacujemy, że przeciętnemu graczowi ukończenie gry powinno zająć nie mniej niż 80H. Jako, że w grze występują 4 szkoły magii i 12 specjalizacji śmiało można przejść ją na kilka, całkiem różnych sposobów.
ZG: Jeśli już wspomniałeś o tych specjalizacjach, to która jest Twoją ulubioną?
JW: Nie mam ulubionej specjalizacji jako takiej. Bardzo za to lubię kiedy moja postać włada czarami ze szkoły ognia. Przeważnie moja postać łączy w sobie cechy potężnego maga i całkiem zgrzebnego wojownika.
ZG: A co z umiejętnościami bojowymi? Czy któraś z nich jest bardziej warta rozwoju niż inna? Może jakiś typ broni jest lepszy od reszty?
JW: Jeśli chodzi o mnie to preferuje lekkie ostrza, ponieważ lubię jak mój bohater jest zwinny i szybki. Co do tych różnic to praktycznie każda grupa broni ma swoje artefakty, których posiadanie czyni daną postać naprawdę potężną.
ZG: Nie mogę nie wspomnieć o Tytanach! Jest to niezwykle charakterystyczny element SpellForce. Czy możesz opowiedzieć coś o nich?
JW: Hmmm...może opowiedzieć jako tako nie, ale chętnie zdradzę graczom jedną sztuczkę z nimi związaną. Tytani są najbardziej efektywni gdy użyć ich z innymi oddziałami lub herosami zgrupowanymi wokół nich. Dzieje się tak z powodu kapitalnej Aury, którą emanują. Należy jedynie pamiętać, iż Tytana można przywołać tylko jeden raz!
ZG: W większości RTS-ów można spotkać góra 3 różne surowce. Dlaczego w Waszej grze jest ich aż siedem?
JW: Chcieliśmy stworzyć coś unikatowego i oryginalnego zarazem. Tak bogata gama surowców jest jednym z filarów niepowtarzalnej złożoności świata SpellForce. W grze występuje sześć ras. Bardzo nam zależało na tym by były one jak najbardziej zróżnicowane względem siebie. Często w RTS-ach i w RPG-ach różnice pomiędzy poszczególnymi rasami są naprawdę znikome. My chcieliśmy żeby w naszej grze było zupełnie inaczej!
ZG: Czy grywasz w SpellForce`a czysto prywatnie? Są jakiekolwiek szanse, by spotkać Ciebie na którymś z serwerów?
JW: Owszem grywam w SF. Niestety (albo i stety) przede wszystkim w dodatek, który niebawem wyjdzie w Niemczech. Przede wszystkim gram w nowym trybie: cooperative.
ZG: W chwili gdy rozmawiamy SpellForce miał już premierę w wielu krajach. Czy jesteście zadowoleni z tego jak została przyjęta gra w Europie Zachodniej i w USA. Rozumiem, że przygotowujecie już sporą imprezę z okazji sukcesu?:)
JW: No cóż. To prawda, że gra została świetnie przyjęta w Europie. Inaczej jest niestety w USA. Nie jest to jednak niespodzianka, bowiem zawsze jest ciężko sprzedać europejską grę w US. Zainwestowaliśmy w SpellForce sporo środków finansowych i póki co nie jesteśmy jeszcze milionerami, ale wiecie co? Mam dla Was świetną wiadomość! Każdy z Was może nam w tym pomóc!!:)
ZG: No tak, oczywiście:) Czy w związku z tym malutkim apelem chcielibyście coś przekazać polskim graczom?
JW: Owszem! Mamy nadzieje, że spodoba się Wam SpellForce. Z naszych obecnych doświadczeń wynika, iż wielu polskich graczy ma podobne gusta co my. O ile nam wiadomo lubicie troszkę bardziej złożone i skomplikowane gry. SpellForce jest właśnie taką grą! Oby dostarczyła ona Wam mnóstwa, przedniej zabawy!
Wywiad Przeprowadził:
Michał Wachowiak
NAPISZ!
Tłumaczenie:
Marcin Terelak