:: k o m p u t e r ::   :: m u z y k a ::   :: f i l m ::   :: c z y t e l n i a ::  
  :: w w w . z a l o g a g . n e t ::  
 

 
  71  
K O M P U T E R
  poprzednia strona : spis treści : następna strona 
 


Mozilla FireFox 0.8 Linux
 
I n t e r n e t
 
Mozilla Firefox - czy młodszy brat Mozilli przerósł ją możliwościami i funkcjonalnością?
 


Mozilla to bez wątpienia jedna z najbardziej popularnych przeglądarek internetowych ostatnich lat. Swą popularność zyskała głównie dzięki otwartemu kodowi programu, dzięki czemu do rozwijania projektu zabrało się potężne grono programistów z całego bożego świata. Nic więc dziwnego, że parę lat po wydaniu pierwszej wersji Mozilli, ludzie popierający ideę otwartego programowania stworzyli doń mnóstwo dodatków i dostosowali to standardów panujących w Internecie, skrupulatnie wyznaczonych przez nowe wersje aplikacji Internet Explorer. I tak na przestrzeni tych wszystkich miesięcy do niepozornej przeglądarki HTML zostały dołączone kompozytor stron, kurier poczty, klient grup dyskusyjnych, książka adresowa i klient IRC- a to dopiero czubek góry lodowej wszystkich dodatków, plug-inów i wszelakich bajerów jakie można znaleźć, lub można doinstalować do asortymentu tego Potężnego Programu.

I właśnie po jakimś czasie główni programiści spostrzegli, że właśnie w tym leży cały problem ich dzieła. Mozilla z racji swojej wielkości i możliwości stała się utrapieniem ludzi kochających OpenSource, a posiadających słabsze komputery. W planach na przyszłość pojawiły się pierwsze zapiski o "odchudzonej" wersji Mozilli, przeglądarki lekkiej i szybkiej, a jednocześnie posiadającej duże możliwości personalizacji i ustawień. Tak zaświtał im pomysł stworzenia Pheonixa, który to następnie przybrał nazwę FireBird, aby w końcu stać się teraźniejszym FireFoxem...

Wersja dla Windows Firebird 0.7PL.

A więc jak już wyżej wspomniałem- opisywana w tym tekście przeglądarka nazywa się FireFox w wersji 0.8 PL. Początkowo nastawiałem się na niepozorny klon Mozilli, gdyż nigdy nie słyszałem o tej odchudzonej jej wersji i uruchomić chciałem ją na próbę. Pod linuxem instalacja aplikacji nie była potrzebna- kod jest już skompilowany, i aby cieszyć się możliwościami Ogniowego Liska wystarczy odpalić ./firefox w katalogu, do którego rozpakowaliśmy skompresowany plik z programem. Moje pierwsze wrażenie odnośnie FireFoxa było bardzo pozytywne ze względu na prędkość uruchamiania, która jest duża- zaledwie dwie sekundy po naciśnięciu [ENTER] mogłem korzystać z pełnej palety możliwości programu. Wizualny efekt jest znacznie różny od tego po obejrzeniu Mozilli- Lis zdaje się bardziej "lekki", bez zbędnych bajerów posiada wszystko to co potrzebne do przeglądania sieci i do czego zdążyliśmy się przyzwyczaić z czasów obcowania z IE; na górze menu, pięć podstawowych przycisków, pole adresu i pole wyszukiwania. Na dole pasek stanu, a po środku oczywiście podgląd strony.

Niewzruszony żadnym wyraźnym nowatorstwem zacząłem wpisywać pierwsze z brzegu znajome mi adresy WWW. I tu pierwsze zaskoczenie- program nie 'krztusi' się jak Mozilla (mam linuxa i tylko 128 RAM, tak więc podczas obsługiwania Mozilli program często miał zastój w pracy), po naciśnięciu [ENTER] natychmiast wykonuje robotę i dociera do serwerów z danym sitem. "Pozatym przeglądarka jak każda inna..."- pomyślałem i dalej sprawdzałem różne strony. Kolejny szok przeżyłem oglądając pewien banner we flashu na jednym z filmowych portali... Wszystko poruszało się jakoś żwawiej, bez zacinań i skakania klatek jak to mogłem obserwować w Mozilli! Zaskoczony tym faktem na mojej wysłużonej klawiaturze wystukałem adres strony internetowej wykonanej całkowicie we flashu. Naprawdę fenomenalna prędkość tak ładowania jak i wyświetlania obrazków przychyliła szalę niezdecydowania i czym prędzej ustanowiłem FireFoxa moim domyślnym Web-Explorerem. I jak dowiecie się z dalszej części mojego artykuły- nie zawiodłem się!

Zaznajomiwszy z podstawowymi możliwościami Ognistego Liska, postanowiłem pogrzebać w jego opcjach. Okazało się, że pierwsze wizualne wrażenie mnie nie zawiodło- aplikacja posiada wyłącznie podstawowe i najbardziej popularne funkcje przeglądarek internetowych. Ale po dłuższym zastanowieniu- po co komu jakieś wielkie cuda w programie do podglądania sieci WWW? Wszystko to, co oferuje FireFox zaspokoi nawet najbardziej wybrednych. Pozwolę sobie wymienić to w punktach, aby było bardziej przejrzyście: - możliwość stosowania wszędzie własnego stylu CSS (czcionek i kolorów) - możliwość konfiguracji i pracy z różnymi połączeniami z Internetem - historia przeglądanych stron i pobieranych plików - obsługa formularzy - menager haseł (przechowywane hasła są szyfrowane) - menager downloadu- czyli wbudowany program do ściągania plików ze wszystkimi podstawowymi funkcjami, niestety brakuje ustawienia limitu szybkości kb/s - obsługa Java i JavaScript - obsługa różnych kodowań znaków i czcionek - menager zakładek - podgląd źródła oglądanej strony, lub ramki - blokada wyskakujących okien (pup-up'ów) - menager schematów (themes'ów)- czyli możliwość zmiany skórki graficznej przeglądarki - obsługa certyfikatów bezpieczeństwa CRL, OSCP, możliwość ich weryfikacji oraz program do zarządzania nimi. - obsługa bezpiecznych protokołów SSL (wszystkie do najnowszego 3.0), oraz TLS (w wersji 1.0). - spore możliwości dostosowania przęglądania stron (automatyczne dodawanie "http:/", zmiana rozmiarów obrazka jeśli jest większy niż okno przeglądarki, płynne i automatyczne przewijanie itp.). - możliwość instalacji plug-inów (Wszelakiego typu! Od dodatkowych paneli po wykrywacz ruchów myszki i słowne wywoływanie stron! Jest tego tysiące!)

Po przeczytaniu powyższej listy przyznajcie się przed sobą samym-czy w programach takich jak Internet Explorer



: do góry :
,Opera, Konqueror, czy Mozilla używacie na co dzień czegoś więcej niż przedstawione wyżej? Wiem, że wiele głosów powie, że nie ma tutaj klienta poczty i IRC'a, ale zauważcie drodzy czytelnicy, że FireFox ma służyć wyłącznie przeglądaniu stron internetowych!

Dodatkowo Ognisty Lisek pozwala na dowolną modyfikację swoich paneli przycisków i menu, która okazuje się dziecinnie prosta, gdyż praktycznie sprowadza się do... Drag&Drop!!! I jestem święcie przekonany, że wszystkimi opcjami które wymieniłem w punktach operować potrafiłaby moja młodsza siostra, dla której cały komputer to możliwość pogrania w TuxRacer. Wszystko jest przejrzyście opisane i bajecznie proste!

No- może nie wszystko :). I właśnie teraz zajmę się sprawami z którymi moja młodsza siostra poradzić by sobie nie zdołała. Chodzi mianowicie o ostatni z punktów- obsługę Plug-in'ów, czyli co zrobić, aby Mozilla FireFox stał się prawdziwym potężnym (a jednocześnie lekkim i szybkim) internetowym kombajnem.

Pozwoliłem sporządzić sobie listę wtyczek, które w pełni usatysfakcjonują każdego internautę:
- wtyczka do obsługi kanałów RealPlayer
- wtyczka mplayerplug-in do obsługi wszystkich innych formatów audio i video (asf, avi, mov, qt, mp3, ogg itp.)
- wtyczka do obsługi Javy (dająca możliwość wyświetlania w przeglądarce czarów, wideo konferencji itp.)
- wtyczka do obsługi Flasha- cieszącego się rosnącą popularnością standardu wykonywania stron www

Zajmijmy się najpierw formatem plików Real. Wchodzimy na stronę: http://forms.real.com/real/player/unix/unix.html? src=033104realhome_1_1_1_1_1_2 i wypełniamy formularz ściągając rp8_linux20_libc6_i386_cs2.bin, który w konsoli później uruchamiamy ./rp8_linux20_libc6_i386_cs2.bin

Kiedy instalacja będzie zakończona, wchodzimy do katalogu usr/lib/RealPlayer8/ i kopiujemy plik rpnp.so do folderu plugins w głównym folderze FireFoxa-przykładowo: /home/nazwa_uzytkownika/programy/ firefox/plugins

Teraz, kiedy już mamy możliwość oglądania kanałów RealPlayer, zabierzmy się za instalacje mplayerplug-in'a. Uwaga: zanim zaczniesz ten proces, upewni się, czy Twój MPlayer został skompilowany z obsługą plików ASF i MOV!

Wpisujemy więc adres http://mplayerplug-in.sourceforge.net/download.html , oraz ściągamy najnowszą wersję plug-in'u. Następnie ściągamy biblioteki GECKO-SDK (z serwera http://mozilla.fresh.co.il/releases/mozilla1.4/?C=S;O=D , powinien tam się znajdować plik gecko-sdk-i686-pc-linux-gnu-1.4.tar.gz ) niezbędne do integracji z Mozillą. Po rozpakowaniu obu archiwów, w konsoli wchodzimy do katalogu z mplayerplug-in'em i wydajemy polecenie: ./configure --enable-x --with-gecko-sdk=/sciezka/do/gecko-sdk (zamień /ścieżka/do na właściwą u ciebie ścieżkę do gecko-sdk) następnie wpisujemy make i na końcu make install .

W głównym katalogu powstały dwa interesujące nas pliki: mplayerplug-in.so i mplayerplug-in.xpt, które kopiujemy do wspomnianego wcześniej katalogu plugins, przykładowo: /home/nazwa_uzytkownika/programy/ firefox/plugins

Aby cieszyć się możliwością czatowania, wystarczy wejść na stronę http://java.sun.com/j2se/1.4.2/download.html i ściągnąć RPM z Javą, np. z okienka zatytułowanego "J2SE v 1.4.2_04 JRE". Po instalacji pakietu RPM (najpierw, zanim zostanie utworzony, będziemy musieli zaakceptować umowę licencyjną) wyszukujemy na dysku plik libjavaplugin_oji.so i standardowo kopiujemy do katalogu plugins w głownym folderze FireFox'a.

Ostatni standard to obsługa Flasha w tym celu odwiedzamy witrynę macromedia.com/ shockwave/download/download.cgi? P1_Prod_Version=ShockwaveFlash i ściągamy install_flash_player_6_linux.tar.gz, który rozpakowujemy i w katalogu wpisujemy sh flashplayer-installer. Po zakończonej instalacji znajdujemy na dysku pliki flashplayer.xpt i libflashplayer.so (będą one w zależności jakie wydaliśmy polecenia podczas instalacji z pliku flashplayer-installer) i kopiujemy do głównego katalogu FireFox'a do folderu plugins.

Zawartość naszego folderu plugins powinna więc wyglądać mniej więcej w ten sposób:
- libnullplugin.so (lista wszystkich wtyczek)
- flashplayer.xpt (wtyczka Flasha)
- libflashplayer.so (biblioteka Flasha)
- mplayerplug-in.so (wtyczka mplayerplug-in)
- mplayerplug-in.xpt (wtyczka mplayerplug-in)
- rpnp.so (wtyczka RealPlayer)

Uruchamiamy teraz FireFoxa i w polu adresu wpisujemy about:plugins . Na liście pogrubioną czcionką (przed każdą z tabel) powinny być- niekoniecznie w kolejności tutaj podanej- takie wpisy:
- Default Plugin
- QuickTime Plug-in 6.0, Windows Media Player Plugin are supported by mplayerplug-in
- Shockwave Flash
- Java(TM) Plug-in 1.4.2_04-b05
- rpnp.so

Teraz powinniśmy zdać sobie sprawę z tego co posiadamy, a posiadamy nie byle co, bo prawdziwy Kombajn przez duże K- obsługującą (prawie) wszystkie internetowe formaty, a przy tym lekką, szybką, stabilną o wysokim stopniu personalizacji, prostą w obsłudze darmową przeglądarkę internetową! Jestem pewien, że każdy użytkownik Linuxa pozostanie przy Mozilla FireFox!

Wskazówki w artykule zgodne z systemem Mandrake Linux 10 Community Download Edition.

KLIKNIJ NA: http://www.mozillapl.org
Bartosz "Penguin" Lenar
NAPISZ!

 
  
  
Copyright (c) 1998-2004 Załoga G
  poprzednia strona : spis treści : następna strona