:: k o m p u t e r ::   :: m u z y k a ::   :: f i l m ::   :: c z y t e l n i a ::  
  :: w w w . z a l o g a g . n e t ::  
 
NetArt - www.serwery.pl - reklama

 
  11  
K O M P U T E R
  poprzednia strona : spis tresci : następna strona 
 


The Witcher
 
z a p o w i e d ź
 
"Zaprawdę, nie masz nic wstrętniejszego nad monstra owe, naturze przeciwne, wiedźminami zwane, bo są to płody plugawego czarostwa i diabelstwa. Są to łotry bez cnoty, sumienia i skrupułu, istne stwory piekielne, do zabijania jeno zdatne. Nie masz dla takich jak oni między ludźmi poczciwymi miejsca. (...)
Anonim, Monstrum albo wiedźmina opisanie"

fragment książki "Krew Elfów" Andrzeja Sapkowskiego
 


Wiedźmińska saga już dawno zdobyła wręcz przerażającą popularność na polskiej scenie fantasy. Ze świecą, i to najlepiej magiczną, szukać trzeba ludzi którzy nie przeczytali twórczości AS'a. Aż strach pomyśleć, co by się działo gdyby jakiś krótkowzroczny człowiek postanowił zrobić konkurs wiedzy o Wiedźminie... Na popularności tej próbowano zarobić już wcześniej, w postaci filmu. Wynik tych poczynań znany jest większości, a komentowanie tym bardziej zbędne. W każdym bądź razie sukcesu komercjalnego nie było. Później powstał nowy system RPG "Wiedźmin - Gra wyobraźni". Tutaj także trudno powiedzieć aby odniósł on porażający sukces. Zresztą trudno się dziwić, wszak gracze papierowego RPG nie są najliczniejszą grupą społeczną. Teraz przyszedł czas na trzecią próbę eksploatacji świata wiedźmińskiego. Już od dawna w sieci znaleźć można było trochę plotek na temat powstawania nowej gry pod tytułem The Witcher. Przyznam się szczerze, że gdy pierwszy je usłyszałem, odebrałem tę informację jako zwykłą dziennikarską kaczkę, jaką fani od czasu do czasu puszczają - coby było ciekawiej. Ciekawiej zaczęło się dziać, gdy na forum CD-Projektu pojawiły się pierwsze tematy związane z Wiedźminem. Później gdy ogłoszono powstanie CD Projekt Red Studio i jego pierwszego projektu oficjalnie, wszystko stało się jasne. Teraz pozostaje nam tylko czekać i mieć nadzieje, że debiut CD Projektu w tworzeniu gier okaże się sukcesem. Wszak do trzech razy sztuka. A czego możemy się spodziewać?

"Mój dom, to Kaer Morhen, Wiedźmińskie Siedliszcze. Stamtąd pochodzę. Jest... Była taka warownia. Niewiele z niej zostało. Kaer Morhen... Tam produkowało się takich mutantów jak ja."
fragment zbioru opowiadań "Ostatnie Życzenie" Andrzeja Sapkowskiego



Wielka wojna królestw północy z Nilfgaardem, choć zwycięska dla Nordolingów, spowodowała nieodwracalne wręcz szkody. Nilfgaard przegrywając wojnę, uzależnił ekonomicznie od siebie prawie całą północ. Państwa północy są wycieńczone, stoją na granicy bankructwa, po lasach wędrują rozbójnicy i pozostałości elfich komand. Jak po każdej wojnie, na terenach najbardziej zniszczonych panuje głód, ubóstwo i bezprawie. Nieopłacone przez państwo odziały zaczynają tworzyć wojska renegatów i zasilać szeregi bandytów. Jakby tego było mało, wymarłe gady i wybite wcześniej poczwary zaczynają znów zasiedlać Krainę Północy. Usłyszeć można nawet plotki, o tym jakoby ktoś wypuszczał potwory na świat. Do tego wśród zawiei i zamieci politycznej pojawia się Zakon Płomiennej Róży, ostoja spokoju, pragnąca zjednoczyć wszystkie królestwa północy i ochronić je przed Białym Zimnem. Organizacja, która na milę cuchnie czymś brudnym. Jak słusznie zauważyła pewna czarodziejka, świat powojenny - zgliszcza cywilizacji, to świat idealny wręcz dla wiedźmina. Autorzy gry postanowili dać możliwość wcielenia się zarówno w wiedźmina jak i wiedźminkę. Historia zaczyna się, gdy po niedługim okresie wędrówek nasz bohater wraca do warowni Kaer Morhen. Warownia atakowana jest właśnie przez niezidentyfikowaną grupę ludzi, której przeciwstawić może się tylko kilku wiedźminów. Ja z góry przepraszam, ale brakuje jeszcze tylko umierającego na rękach Vesemira i się rozpłaczę.

"Przeszedłem tam zwykłą mutację. Próba Traw, a potem to co zwykle. Hormony, zioła, zakażenie wirusem. I od nowa. I jeszcze raz. (...) Ale, jak widzisz, przeżyłem."
fragment zbioru opowiadań "Ostatnie Życzenie" Andrzeja Sapkowskiego

Jak już wspomniałem, w Wiedźminie będziemy mogli się wcielić zarówno w postać męską jak i żeńską. Feminizacja, cóż, postępuje, czasem jednak troszeczkę niepotrzebnie. Do wyboru będzie kilka postaci i oczywiście możliwość stworzenia własnej. Cechy bohatera to oczywiście siła, zwinność i żywotność, oraz rzadziej spotykana wytrzymałość. Siła odpowiadać ma za zadawane obrażenia i udźwig. Zwinność, cecha raczej główna wiedźmińska cecha, jest za to odpowiedzialna za szybkość bohatera, jego umiejętności robienia uników i szanse na trafienie przeciwnika. Koncepcja wytrzymałości przypomina tę, z Mistmare, czy Diablo II. Sekretne cięcia, czarostwo i inne bardziej wymagające czynności będą obniżały poziom szybko regenerującego się współczynnika. Szansa trafienia przeciwnika i uniknięcia jego ciosu zależna jest od wielu czynników takich jak zbroja (a podobno wiedźmie nie używał zbroi...), zwinność, broń i tym podobne. Obrażenia zadawane przez naszego bohatera, co oczywiste, zależeć mają od siły postaci i rodzaju broni. Nie wiadomo o jakich współczynnikach decydować będziemy przy tworzeniu postaci. Nie wiadomo także, czy współczynniki będą rodem z Diablo, gdzie kolejne poziomy postaci pozwalają na zwiększenie współczynnika, czy gra nawiązywać będzie do systemu D&D czy choćby SPECIAL, gdzie współczynniki główne bohatera ustalane są z góry na początku gry i wpływ na nie ma się już minimalny (bardzo rzadkie księgi, zwoje, mikstury, obiekty). Podczas przemierzania świata The Witcher czyny naszej postaci będą wpływały na naszą reputację, która wydaje się odpowiednikiem falloutowskiej Karmy, która była sumą wszystkich podejmowanych przez nas dobrych i złych akcji. Każdy NPC posiadać będzie współczynnik zwany nastawieniem. Od tych dwóch zależeć będą dodatkowe opcje dialogowe i inne możliwości. Co ciekawe, wiedźmin nasz nie będzie skazany od początku do końca na jednoręczne miecze. Postać nasza będzie mogła awansować w biegłościach broni jednoręcznej, dwuręcznej (miecze i inne profesjonalne wiedźmińskie osprzętowanie) oraz dystansowej. To ostatnie troszkę mi nie pasuje, biorąc pod uwagę odbijanie bełtów i strzał i niepewność broni strzeleckiej. Swoją drogą ciekawie wyglądałaby wiedźminka specjalizująca się w broni strzeleckiej - czy my tego skądś nie znamy? Trzeba być jednak dobrej myśli. Wiedźmina będą cechowały także dodatkowe zdolności, takie jak sekretne cięcia, czy znaki. Zdobywanie doświadczenia, podręcznikowo, będzie się odbywało poprzez zabijanie wrogów, wykonywanie zadań czy odnajdywanie sekretnych miejsc. Mógłbym, jak to w moim zwyczaju, narzekać, że ten system rozwoju postaci jest stary i należałoby poszukać czegoś nowego. Tym razem nie będę marudził, bo pewien tytuł, a mianowicie Mistmare wprowadził taki system, że grając w niego z utęsknieniem patrzę na Gothica.




: do góry :


"Błędy? A jakże. Popełniałem. Ale trzymałem się zasad. Nie, nie kodeksu. Zwykłem niekiedy zasłaniać się kodeksem. Ludzie to lubią. Takich, którzy mają jakieś kodeksy i kierują się nimi, szanuje się i poważa. Nie ma żadnego kodeksu. Nigdy nie ułożono żadnego kodeksu. Ja sobie swój wymyśliłem. Zwyczajnie. I trzymałem się go. Zawsze... Nie zawsze."
fragment zbioru opowiadań "Ostatnie Życzenie" Andrzeja Sapkowskiego

W grze przemierzać będziemy całkiem duży skrawek wymyślonego przez Sapkowskiego świata północnych królestw. Autorzy zdradzili już, że oprócz Kaer Morhen, zwiedzimy także ukochane miasto Jaskra - Oxenfurt, miasto "w którym wszystko się zaczęło" - Wyzimę i wiele innych lokacji opisanych w sadze. Od tego w jaki sposób będziemy "prowadzić" naszą postać, możemy zostać bohaterem legend albo rozbójnikiem stulecia. Dość smutnym faktem jest to, że gra podzielona została na pięć aktów, z prologiem i epilogiem włącznie. Muszę przyznać, że gdzieś mi się obiło to o uszy. I to nie raz. Dość pozytywną informacją powinno być to, że autorami scenariusza są weterani papierowego RPG i twórcy systemu "Dzikie Pola" Jacek Komuda i Maciej Jurewicz. Dla tych, którzy nie wiedzą czym są "Dzikie pola", powiem, że jest to jeden z lepszych i oryginalniejszych systemów papierowego RPG nawiązujący do Polski sarmackiej, cechujący się bardzo unikatowym systemem walki szablą. Gorzkiego posmaku podobieństwa nie zaciera też, efektowna bo efektowna, ale łatwo kojarząca się grafika. Sami autorzy powiedzieli, że Wiedźmin przypominać będzie Baldur's Gate: Dark Alliance - BG na konsole, Dungeon Siege - Hack&Slasha w którym sterowanie jest tak intuicyjne, że wystarczy od czasu do czasu kliknąć na ekranie, a nasza drużyna sama będzie walczyć i sama pozbiera zdobycze czy Neverwinter Nights - BG przekształcone na modłę Diablo. Niezbyt pocieszające to porównania. Screeny także mówią za siebie. Jeszcze przed otworzeniem oficjalnej strony Wiedźmina, ktoś wspominał o efektownych walkach. Wyobraźnia podpowiadała mi tak upragnione przeze mnie połączenie niesamowitego Severenance: Blade of Darkness z prawdziwym, rasowym cRPG'iem. Prysły marzenia, gdy dowiedziałem się, że do grania wystarczyć będzie tylko myszka, a wszystko widziane jest choć w trójwymiarowym to nadal rzucie izometrycznym. Kolejnego skojarzenia, mimo bardzo dobrych chęci, nie mogłem powstrzymać. Silnik graficzny, stworzony od zera, gwarantuje grafikę najwyższej jakości, implementację setek efektów i obsługę najnowszych kart graficznych. I nawet tego co pojawi się za dwa lata. W grze ma istnieć tryb multiplayer - w formie trybu drużynowego czy zawodów szkół wiedźmińskich. Autorzy przez długi czas słuchali tego co powiedzieli sami gracze na forum CD-Projektu. Stąd też nie należy dziwić się wielu podobieństwom do Diablo, skoro duża część społeczności forumowej rekrutuje się z weteranów walki z Mroczną Trójcą.



"Zaprawdę powiadam wam, oto nadchodzi wiek miecza i topora, wiek wilczej zamieci. Nadchodzi Czas Białego Zimna i Białego Światła, Czas Szaleństwa i Czas Pogardy, Tedd Deireadh, Czas Końca. (...) przepowiednia Ithlinne Aegli aep Aevenien"
fragment książki "Krew Elfów" Andrzeja Sapkowskiego



Gra jest w fazie dość zaawansowanych prac. Ale jak mówią autorzy, wiele jeszcze jest do zrobienia. Stąd nikt nawet nie chce ośmieszać się podawaniem przybliżonych dat premiery. Możemy mieć tylko nadzieję, że dożyjemy tego wydarzenia. Gra wydana zostanie także za granicą, co jest oczywiste - Polska nie jest rynkiem na tyle grochłonnym aby zapewnić opłacalność, tej dość dużej inwestycji. Stąd gra posiadać będzie dwie nazwy, polską "Wiedźmin" i zagraniczną "The Witcher". Konwersja twórczości Sapkowskiego na jakiekolwiek inne tworzywo to zadanie bardzo trudne. Człowiek się uparł i stworzył nietuzinkowy świat, zawierający w sobie wiele materiału do przemyśleń, wiele magii i szlamu naszej cywilizacji. Trudno jest mi wyobrazić sobie stworzenie gry, która nie straciłaby tego posmaku goryczy i nie zatraciła przesłań, których nie odważę się formułować. Przed autorami stoi ciężkie zadanie. Jak nie przemienić wiedźmina w Conana, jak uniknąć śmieszności, jak zaimplementować kilka wartości w całą grę? I najważniejsze, co zrobić, aby po premierze, ktoś kto pyta się o rodzaj gry jakim jest Wiedźmin nie usłyszał "Takie wiedźminowate Diablo II". Pozostaje tylko życzyć autorom dobrze i czekać na efekty ich pracy.



Bogusław "Fan Anf" Wójcik
fananf@zalogag.net

http://www.thewitcher.com - Oficjalna strona projektu The Witcher / Wiedźmie
http://www.cdprojekt.info - Oficjalna strona dystrybutora
 
  
  
Copyright (c) 1998-2003 Załoga G
  poprzednia strona : spis tresci : następna strona