:: k o m p u t e r ::   :: m u z y k a ::   :: f i l m ::   :: c z y t e l n i a ::  
  :: w w w . z a l o g a g . n e t ::  
 
NetArt - www.serwery.pl - reklama

 
  22  
K O M P U T E R
  poprzednia strona : spis tresci : następna strona 
 


Delta Force: Black Hawk Down
 
r e c e n z j a

 
Black Hawk Down grą kultową raczej nigdy się nie stanie, ale z całą pewnością zapewni Wam sporo rozrywki na wysokim poziomie. Jeżeli szukacie czegoś w militarnych klimatach ze sporą dozą realizmu i powalającym klimatem, jest to gra dla Was.
 


Jak nietrudno się domyśleć, grając w BHD wcielamy się w żołnierza elitarnej jednostki Delta Force. Jako dowódca kilkuosobowego oddziału zostajemy wysłani na spieczone, pustynne tereny Afryki wschodniej, a konkretnie do Somalii. Z pozoru całość wygląda na kolejną rutynową misję pokojową, lecz z godziny na godzinę sytuacja się zaostrza, a o kulę w klacie coraz łatwiej. Niestety, prawie wszyscy spokojni i ułożeni afro-amerykanie zostali złapani w siatkę i wywiezieni do Ameryki (parafrazując Czarka P.), reszta zaś pochwyciła w ręce broń i postanowiła walczyć o swoje ziemie.



Akcja gry rozgrywa się w 1993 roku, więc nie ma się co spodziewać, jak przy innych tytułach z serii, futurystycznych giwer czy plazmowych tarcz. Tym razem do wyboru dostajemy całkiem spory arsenał współczesnej broni, który w połączeniu z naszym refleksem i odrobiną taktyki będzie służył równie efektywnie, co najprzedziwniejsze przyszłościowe wytwory. A będzie do kogo strzelać... Pomimo tego, iż naszymi przeciwnikami będą głównie przechodzący kurs "strzelanie dla opornych" cywile, to o dziwo czasami uda im się zadziwić cię celnością. A żołnierz niestety nieśmiertelny nie jest. Jedna, dwie serie z głupiego Kalashnikova i będzie trzeba szykować kolejny plastikowy worek.

Misje dostępne w BHD są dosyć różnorodne. I tak, dane nam będzie ochranianie konwojów z pomocą humanitarną, odbijanie zakładników, pojmowanie szefów somalijskiego ruchu oporu, niszczenie składów broni, czy wreszcie weźmiemy udział w akcji, którą mogliśmy oglądać w filmie o tytule bliźniaczym do nowego Delta Force. Kwestia kolejności wykonywania zadań jest rozwiązana ciekawie, bo na początku możemy sobie dosyć swobodnie wybierać, które misje chcemy kiedy wykonać, lecz już po wejściu na wyższy poziom zostaje nam to odgórnie narzucone, by zachować chronologiczność fabuły. Co prawda liczba misji w BHD jest dosyć mocno ograniczona, jednak dostępne zadania są naprawdę rozbudowane i ciekawe. Bardzo dobrym, choć czasami irytującym, rozwiązaniem jest ustalenie limitu zapisów gry podczas każdej misji. W BHD nie będziemy mogli wcisnąć "save game" po każdym zabitym Somalijczyku, bo już po pierwszych 30 sekundach skończyłyby się nam dostępne sloty. Z drugiej strony czasami można się na ten system nieźle wkurzyć, gdy powtarzasz sobie "jeszcze kilka kroków i save, tylko kilka kroków", a tu nagle zbłąkana kula trafia cię prosto w czaszkę i musisz od nowa przechodzić te same lokacje.

Tym, co można zarzucić BHD w samych misjach, jest rozstawienie przeciwników, które za każdym przechodzeniem jest praktycznie identyczne. Jest to spore ułatwienie, przy wspomnianym wcześniej ograniczeniu save'ów, jednak wytwarza chorą sytuację, że gracz przestaje się skradać i rozglądać na wszystkie strony, a tylko trzyma celownik w miejscu skąd wie, że nadejdzie przeciwnik. Owszem, i z tym ułatwieniem gra do najłatwiejszych nie należy, lecz traci na tym nieco atmosfera gry, a tym samym jej miodność.



Ważnym elementem każdego FPSa jest uzbrojenie i wyposażenie. Autorzy BHD na pewno o tym wiedzieli, gdyż amatorzy militariów doborem broni powinni być zdecydowanie usatysfakcjonowani. Przed każdą misją będziemy mieli możliwość wyboru z czym chcemy wyjść na pole walki, a naszą broń będziemy mogli "składować" w trzech slotach (czwartym będzie standardowy nóż). Pierwszy z nich odpowiada za broń podstawową i w nim właśnie mamy największy wybór. Będziemy mogli włożyć do niego m.in. CAR15 (w wersji z granatnikiem lub bez), M16 (podobnie jak poprzednik), M21, M24, MCET .300 Tactical (karabin snajperski, jednak mało użyteczny przy hordach przeciwników, bo ma tylko cztery naboje w magazynku), SAW, M60 (ciężkie karabiny maszynowe, plują kulami aż miło) czy wreszcie dobrze pewnie wszystkim znane MP5. Drugi slot zarezerwowany jest dla jednej z trzech broni: shotguna, Colta .45 lub M9 Beretty. Na ostatnim miejscu wybieramy czy weźmiemy na safari wyrzutnię rakiet przeciwczołgowych, ładunki wybuchowe czy miny. Oprócz tego nasz żołnierz dostaje w standardowym wyposażeniu pięć granatów, pięć flashbangów, lornetkę oraz noktowizor.




: do góry :


Muszę przyznać, że przetestowałem większość dostępnych broni, jednak nie wszystkie nadają się do gry. Głównie chodzi mi tutaj o karabiny snajperskie. Podczas misji jesteśmy w prawie nieustającym ruchu, więc ich efektywność w porównaniu z małą ilością noszonych przez nie naboi i zatrważającą momentami ilością przeciwników, jest naprawdę niska. Nieco z innej beczki, warto autorów pochwalić za wykonanie flashbangów oraz noktowizora, efekty wizualne towarzyszące temu oprzyrządowaniu są naprawdę genialne. Rzucenie flashbanga za ścianę powoduje nagły błysk przed oczami, który wygląda niesamowicie naturalnie, natomiast wszelkie namiastki światła i cały zielony świat widziany oczami noktowizora jest jeszcze lepszy.

Dosyć sporym minusem jest wydawanie rozkazów swoim podkomendnym. Co prawda mamy taką możliwość i jest tam kilka godnych uwagi poleceń, jednak nie zawsze działają one tak jak powinny i brakuje kilku najbardziej potrzebnych. Dodatkowo, grając w BHD musimy pamiętać sentencję "chcesz by coś było dobrze zrobione, zrób to sam". Niestety nasi żołnierze mają dziwne problemy z trafianiem do przeciwnika, więc raczej nie oczekuj, że osłonią cię przed nagłą zasadzką, tylko staraj się mieć oczy naokoło głowy. Jakby tego było mało, to gdy spróbujesz przejść misję nieco inaczej niż chcieli tego autorzy i będziesz trochę się krzątał po obrzeżach mapy, twoi podkomendni mogą w ogóle stracić orientację i nie zobaczysz już ich do końca misji.

Tryb multiplayer, a konkretnie jedną jego część - deathmatch, miałem okazję przetestować przy okazji odbywającego się ostatnio w Warszawie turnieju PC Arena. Nie będę się wypowiadał o całości, ale deathmatch, w którym bierze udział jednocześnie 16tu graczy, jest co najmniej pomysłem chybionym. Plansze mają niewiele respawnów, więc taktyka na zwycięstwo jest jedna - kampienie w ukryciu z celownikiem skierowanym na jeden z respów, bo kule lecą gęsto, a jedna ich seria pozbawia nas życia. Trybie Team DM jest na pewno o wiele ciekawszy, jednak tego nie było mi już dane przetestować...



Graficznie BHD prezentuje się bardzo przyzwoicie, jednak nie jest szczytem możliwości dzisiejszych komputerów. Czasami nawet z pół-dystansu nie widać czy stojąca przed tobą postać to wróg, czy też przyjaciel, co nie sprawia niestety najlepszego wrażenia. Szczególnego efekciarstwa nie ma się też co spodziewać po terenach, na których rozgrywać się będzie akcja, a także po pojazdach w niej uczestniczących. Całość jest naturalna, ale dość surowa.

Efekty dźwiękowe stoją już na nieco wyższym poziomie. Zróżnicowane odgłosy broni, okrzyki Somalijskich cywilów, rozkazy wydawane przez radio, to wszystko brzmi bardzo swojsko i naturalnie, przez co czujemy, że jesteśmy w środku akcji. Dodatkowo podczas misji przygrywa nam bardzo dobrze dobrana muzyka, która doskonale komponuje się z akcją i otaczającym nas środowiskiem.

Jak napisałem we wstępie, nie spodziewajcie się po BHD cudów. Ta gra doskonale odzwierciedla klimat, którego zasmakować mogliśmy w filmie Ridleya Scotta, i daje nam możliwość bycia w centrum akcji, jednak z drugiej strony ma kilka niedoróbek, które trzymają nasze emocje na bardzo wyrazistym, lecz niezbyt wysokim, poziomie. Mimo wszystko polecam!






OCENA:    7 / 10       [skala ocen]
Rodzaj gry:
Producent:
Dystrybutor:  
Cena:
Internet:
FPS
Novalogic
Cenega
99 zł
www.novalogic.com
Wymagania:
- minimalne: Pentium III 500 Mhz, 192 MB Ram, akcelerator 32 MB


 
  
  
Copyright (c) 1998-2003 Załoga G
  poprzednia strona : spis tresci : następna strona