| |
Lot...
Lot był odwiecznym marzeniem człowieka. Począwszy od Dedala, przez wyczyny braci Wright, aż do epoki współczesnej; marzeniu temu prześwieca idea - "oderwać się od ziemi; szybciej, wyżej i dłużej". Jak większość ludzkich odkryć Lot zaadaptowano nie tylko do celów służących dobru ogółu, lecz uczyniono z niego instrument w rękach nielicznych i to instrument iście szatański. Czy zatem idea Lotu dla Lotu, jak i lotnictwa w służbie ludzkości jest tyko frazesem? Ależ skąd! Jest grupa maszyn, o których mówi się, że są najbardziej skomplikowanymi machinami latającymi świata. O ich zadaniach mówi się o jako najtrudniejszych i najbardziej potrzebnych zarazem. Mowa tu o lotniczym pogotowiu powietrznym. Ku czci pilotów i ich "śmigłowych" maszyn stworzono grę Search&Rescue 4.
| |
JA, REKRUT...
S&R 4 jest grą symulacyjno-zręcznościową, w której gracz wciela się w pilota latającego pogotowia, a dokładniej sadzany jest za sterami śmigłowca ratunkowego.
Po uruchomieniu gry i obejrzeniu standardowego intra naszym oczom ukaże się całkiem miłe wizualnie i ergonomicznie menu, które choć nie oferuje zbyt wielu opcji doskonale wypełnia powierzone mu funkcje.
Po zdefiniowaniu produktu pozostanie nam już tyko wybór trybu gry (single i kampania) i rozpoczęcie służby.
ZA STERAMI...
Wspomniałem już, że S&R 4 jest grą symulacyjno-zręcznościową. Oznacza to ni mniej, ni więcej, że jest to mniej lub bardziej realistyczna symulacja (zależy od naszego wyboru) umiejętnie napisana pod kątem jak najbardziej grywalnej rozgrywki. Powiem tu z miejsca, że mariaż latania z bujaniem w obłokach wyszedł nadzwyczaj dobrze, na tyle dobrze, że nawet osoby w nich bujające będą miały wrażenie iście profesjonalnego lotu:).
Sama gra kładzie duży nacisk na odwzorowanie realistyki lotu jak i na stronę proceduralną pracy w pogotowiu lotniczym (procedury lotu, ratowania itp.), co dodaje jej posmaku klasowego symulatora.
Latać przyjdzie nam trzema cywilnymi maszynami ratunkowymi i jedną wojskową (w dodatku Vietnam Med Avac), rzecz jasna każda różni się nie tylko parametrami technicznymi, ale też i modelem lotu. Każda ma i zalety i wady, które należy nauczyć się akceptować, szanować i umieć sobie z nimi radzić. Do wykonania zaś będzie czekać na nas cała masa zadań.
Decydując się na tryb kampanii będziemy musieli przejść długi i zróżnicowany tour treningowy, potem zaś pozostanie już nic innego jak nieść ratunek ofiarom w najróżniejszych sytuacjach, piąć się w górę po szczeblach kariery wirtualnego pilota - oficera marynarki.
CO WIDZĘ, CO ROBIĘ?
Gameplay produktu został pomyślany głównie pod kątem oddania specyfiki lotu śmigłowcem, a już szczególnie lotu w trudnych warunkach (lądowania w terenie zalesionym, gęsto zabudowanym, czy loty przy silnym, zmiennym wietrze i tym podobne) jak i dania jak największej szansy na jak najlepsze wykorzystanie możliwości jakie niesie w sobie wspomniane już odwzorowanie procedur. Udało się także stworzyć wrażenie pełnej swobody w czasie wykonywania misji. Jedyne co nas wtedy ogranicza to punkty docelowe lotu, a to jak tam dotrzemy i jak będziemy działać zależy już od nas. Idealnym przykładem może być np. ranna ofiara w lesie. Możemy przylecieć skąd tylko chcemy, bądź zawisnąć nad miejscem akcji i spuścić w dół ekipę ratunkową, albo też szukać jakiegoś miejsca do posadzenia śmigłowca. Potem już przed szpitalem, jeżeli ofiara jest w miarę dobrym stanie i może chodzić, mamy możliwość wysadzenia jej na dziedzińcu bez lądowania, lub za pomocą sanitariuszy...sytuacji takich można mnożyć w dziesiątki...
: do góry : | |
W S&R 4 prócz pilotażu śmigłowca będziemy musieli dowodzić też drużyną pokładową, w skład której wchodzą: ekipa ratunkowa, mechanik pokładowy i...strzelec pokładowy (w dodatku Med Avac). Możność sprawowania kontroli mieć będziemy także nad najróżniejszymi systemami śmigłowca (wyciągarka, drzwi, podwozie, światłą, reflektor itd.).
Do zarządzania tym wszystkim służy specjalne, dynamiczne menu przypominające bardzo rozwiązania zastosowane chociażby w Battlezone, czy Swat 3. Reasumując model gry mimo, iż troszkę sztywny (ograniczenia co do terenu działań i nadmierne powtarzanie pewnych czynności w grze) spełnia swoją rolę i czyni grę grywalną.
Rolę swoją spełnia tez oprawa audiowizualna. Nie stoi ona może na poziomie reprezentowanym przez obecne symulatory loty z krwi i kości, aczkolwiek jak na grę tej klasy jest adekwatna i zadawalająca. Najmocniejszym punktem oprawy graficznej (wykorzystującej oczywiście możliwości techniczne sprzętu) są modele śmigłowców, reszta zaś jest na tyle dobrze wykonana, by nie odrzucać od monitora.
Podobnie sprawa ma się z oprawą audio, choć ją należałoby ocenić nieco wyżej od sfery graficznej, bowiem prezentuje poziom minimalnie wyższy nad przeciętny. Autorom udało się zadbać o takie niuanse jak chociażby stłumiony dźwięk silnika w kabinie, a głośniejszy na zewnątrz (dostępny jest tryb 360 stopni TPP i FPP z virtual cocpitem), odgłosy wiatru, wody itd.
Reasumując, "słychać" może nie cudownie, aczkolwiek dużo i solidnie.
DO KAWAAALEE...
Co prawda może nie tyle do kawalerii ( :) ), co do wojskowej kolumny pogotowia ratunkowego wstąpić możemy jeśli tylko chcemy. Wszystko to dzięki dodatkowi Vietnam Med Avac. Co w nim? Właściwie nic ponad to, co w pierwowzorze. Przede wszystkim nowe i nieco inne misje, nowa maszyna, nowa aranżacja i...strzelec wyborowy. Czy latać chcecie jako oficer marynarki, czy pilot bojowy wybór należy już wyłącznie do Was, ja osobiście polecam wybranie tylko jednej drogi...
LĄDOWANIE
Kończąc tę recenzje nie pozostaje mi nic innego jak zachęcić Was do zakupu tej gry. Jeśli tylko tematyka budzi Wasze zainteresowanie nie będziecie zawiedzeni. Nie jest to gra wybitna, ale jest to gra dobra i przy tym tania, która zapewni wiele godzin udanej rozrywki.
| OCENA:
7
/ 10 [skala ocen] |
Rodzaj gry:
Producent:
Dystrybutor:
Cena:
Internet:
|
symulacja
--
Play
19 PLN
www.play.com.pl
|
Wymagania:
- minimalne: Pentium 600 Mhz, 128 MB Ram, akcelerator 32 Mb
|
|