| |
Najnowszy album Closterkeller zaskoczeniem z pewnością dla nikogo nie będzie. Anglojęzyczna wersja "Graphite" jest ukierunkowana przede wszystkim na zagraniczny rynek, u nas może być potraktowana jedynie jako ciekawostka, muzyczny przerywnik.
| |
Pierwotna wersja "Graphite" ukazała się na rynku cztery lata temu i miała być ponoć ostatnim wydawnictwem osławionego na naszej rodzimej gotyckiej scenie Closterkellera. Nie da się ukryć, że Anja Orthodox i jej zespół są jedną z najjaśniej świecących gwiazdek tej sceny, a większość polskich klimatycznych wokalistek stara się naśladować manierę pierwszej damy polskiego gotyku.
Tym razem mamy możliwość posłuchania utworów już znanych, i w wielu kręgach lubianych, w anglojęzycznych wersjach. Czy warto jest nabyć ten krążek wyłącznie dla tego wybryku? Moim zdaniem nie. Jeżeli posiadacie pierwotną wersję "Graphite", to angielskie słowa mogą Wam sporo namieszać. Nie chodzi tutaj tylko o przyzwyczajenie do pierwowzoru, ale także mam wrażenie, że w czystych partiach akcent Anji staje się trochę nieznośny i słowa są delikatnie łamane. Ponadto muzyka traci nieco z magii pierwowzoru. Ciężko jest to wyjaśnić słowami, ale to trochę jak odgrzewany kotlet, do którego zamiast ziemniaków podano niezbyt pasujący ryż i pomimo tego, że jest to strawne, to podniebienie orgazmu nie przeżyje. Z drugiej jednak strony, jeżeli nie słyszeliście jeszcze tego materiału, wyda się on Wam bardzo dobrym kawałkiem muzy, w który warto zainwestować czas i nie takie duże w sumie pieniądze.
: do góry : | |
Zdaję sobie sprawę, że płyta ta została przeznaczona przede wszystkim na eksport, gdzie z językiem polskim nie miałaby nawet co startować, a jej wydanie na polskim rynku trzeba potraktować tylko jako ukłon w stronę fanów i kolekcjonerów. Z takiej też perspektywy materiał nie wygląda najgorzej i jeżeli tylko trafi on do odpowiednich osób, to może sprawić im sporo radości.
Warto zaznaczyć, że to co usłyszymy na angielskojęzycznej wersji "Graphite" zostało zarejestrowane podczas pierwotnej sesji, a na potrzeby tej płyty została dograna jedynie ścieżka wokalna, także specjalnych nowości nie ma się co spodziewać. Niemniej, życzę Closterkeller powodzenia w podbijaniu zagranicznych rynków, bo tym co sobą reprezentują z pewnością im się należy.
OCENA: 4 /6
ROK WYDANIA: 2003
WYDAWCA: Metal Mind Records
W sieci:
http://www.anja.pl
01. Athe
02. Somewhere Inbetween
03. The Mermaid
04. The Pearl
05. The Secret Place
06. The Ego Game
07. Eve and Adam
08. Two Days
09. Marble-Enchanted
10. The Reign of the Comet
11. The Symbol Shatterer
12. Love for Money
13. The Piano
14. Graphite
|