| |
I oto nadszedł wielki dzień, kiedy znów przyszło nam wysłuchiwać skamlenia przesterowanych gitar, scretchów, rymowanych refrenów itp. Oto Panie i Panowie przed Wami królowie nu metalu - Linkin Park!
| |
Z nowym albumem tej amerykańskiej kapeli wiązałem spore nadzieję. "Hybrid Theory" jako jedyna płyta z tego podgatunku przypadła mi do gustu, lecz już "Reanimation" wylała mi na łeb kubeł zimnej wody. Wydaniu "Meteory" towarzyszyła ogromna promocja, może mniej odczuwalna w "kraju Nadwiślańskim", ale za wielką wodą było o niej bardzo głośno, nie przesadzając coś w stylu Ich Troje na naszym gruncie. Pierwszy singiel z drugiego studyjnego albumu to "Somewher I Belong", który muszę przyznać, jeszcze bardziej podsycił we mnie chęć zakupu owej płyty. Może nie jest to piosenka tak chwytliwa jak przeboje z poprzedniego albumu, ale swój urok niewątpliwie posiada.
I wreszcie jest! Mam "Meteorę"! Wychodzę ze sklepu muzycznego ściskając w rąsi niczym dziecko najnowszy zakup i z szyderczym uśmiechem na ustach podążam do domciu w nadziei, że wydana kasa nie poszła na marne. Po dotarciu do mojego rancho rzucam się pędem do kompa, odpalam głośniki wrzucam Linkinów, słucham... i... Fuck! Co to jest?!
Po trzykrotnym przesłuchaniu albumu jedyną piosenką jaką udało mi się zapamiętać było właśnie singlowe "Somewhere I Belong". Cóż więc, wałkujemy jeszcze raz, i jeszcze raz i... Nie można powiedzieć, że na albumie nie ma ciekawych kompozycji, bo jest chociażby takie "Breaking the habbit", spokojna stonowana ballada z gitarą w tle po prostu nie może się nie spodobać.
: do góry : | |
Tak samo jak oryginalne "Nobody's Listening" z jakby orientalnym podkładem muzycznym. Ale na Boga album nie składa się z trzech utworów, a z trzynastu! Dodajmy do tego, że z trzynastu cholernie krótkich piosenek. Pozostałe utwory nawet wypełniaczami nazwać nie można. Kupując "Meteorę" spodziewałem się czegoś... innego. No właśnie. Płyta jest nudna, za krótka i nie wpada w ucho jak "Hybrid Theory". A skoro już jestem przy ich debiutanckiej płycie, to przez czas od jej wydania kapela nie zrobiła absolutnie postępu. Poza tym ogromnie przeszkadzał mi fakt, że krążek został rewelacyjnie wyprodukowany. Przez to wydaje się jakby dobiegająca z głośników muza była sterylnie "czysta", aż nierealnie barwna. W muzyce metalowej drobne szumy, trzaski dodają smaczku i klimatu (oczywiście bez przesady).
Na "Meteorze" zawiodłem się i to bardzo. Ta płyta potwierdza regułę, że każda rewolucja w muzyce ma kiedyś swój kres. Nie chce tutaj prorokować, ale tą płytą Linkin Park odcina kupony od swojej popularności i całego umierającego nurtu nu metal. A szkoda, bo "Meteora" to bardzo nowoczesny, dobrze reklamowany i... całkowicie bezduszny produkt. To nie jest muzyka, tylko zestaw dobrze sprzedających się dźwięków.
OCENA: 2 /6
WYDAWCA: ???
ROK WYDANIA: 2003
01. Foreword
02. Don't stay
03. Somewhere I Belong
04. Lying for You
05. Hit The Floor
06. Easier To Run
07. Faint
08. Figure
09. Breaking The Habit
10. From The Inside
11. Nobody's listening
12. Session
13. Numb
|