I tak można by opisać prawie cały album. Wcale to nie znaczy, że album jest przewidywalny i nudny - wręcz przeciwnie!!! Wiele tu połamanych rytmów, różnych partii wokalnych (barwo Orion!), oraz... życia. Tak, ta muzyka żyje, i to naprawdę. Dla mnie jest ona takim świeżym powiewem lodowatego, ale bardzo przyjemnego wiatru! Jest inna niż ostatnie propozycje sceny. Wyróżnia się.
Album nie jest długi, znajduje się na nim dziesięć utworów, z czego cztery to krótkie intra ("introit") do pełnych kawałków (swoją drogą dosyć długich, ale i bardzo złożonych). Wyróżniłbym jeden numer za swoja dynamikę i złożoność właśnie "Nova Persei".
Chociaż każdy z sześciu (już nie licząc intra) jest oryginalny i ma swój charakter.
Tradycyjnie przy recenzji debiutu nie może obejść się bez porównań. Trzy, dosyć znane zespoły: Dimmu Borgir, Emperor, Morbid Angel... Co wy na to?! Najbardziej widoczny jest tu drugi z wymienionych, już niestety nie istniejący. Czuje się tu ten norweski klimat znany z "Anthems To The Welkin At Dusk".
Płytę gorąco polecam tym osobom, które straciły wiarę w polska scenę black i poza Behemoth nic nie widzą i nic nie słyszą z tychże rejonów! Vesania jest wielka! Ja już czekam na drugi krążek...
OCENA: 5.5 /6
ROK WYDANIA: 2003
WYDAWCA: Empire Records
W sieci:
http://vesania.of.pl
1. Mystherion.Crystaleyes
2. Introit Algor
3. Nova Persei
4. Algorfocus Nefas
5. Marduke`s Mazemerising
6. Moonthrone.Dawn Broken
7. Introit Focus
8. Daemoonion Act II
9. Introit Nefas
10. Dukedoom Black