"Wywiad w gdańskim radiu. Łżę na pytanie, czy w pisanej właśnie książce będzie coś o dziecku. Za często mówię prawdę, to grzech. Gadanie do mikrofonu w szczelnym studiu jest gadaniem do siebie. Pani obsługująca aparaturę nie może się nadziwić, że jestem normalna. Powinnam mieć cyce na wierzchu, perukę, pazury wampa i pizdę obszytą brokatem."
"Czytam Gretkowską" - powiedziałam do ojca, który w odpowiedzi pokręcił głową - "Aaach, skandalistkę..." Szczerze mówiąc, choć ta obiegowa opinia prowokatorki, feministki dobiegła moich uszu, jakoś nigdy nie miałam żadnego zdania na temat Gretkowskiej. I do jej powieści "Polka" podeszłam całkiem bez nastawienia. Na zasadzie "Ano, zobaczymy". No i cóż...ale może od początku.
Manuela Gretkowska urodziła się w 1964 roku w Łodzi. Nie lubiła szkoły i buntowała się przeciwko sztywnym regułom owej instytucji. Po maturze zdecydowała się na studia filozoficzne na Uniwersytecie Jagiellońskim, a później na antropologię w Paryżu. Będąc we Francji napisała też swoją pierwszą książkę: "My zdies emigranty" ( 1991 ). Kolejne pozycje to m.in.: "Tarot paryski" (1993 ), "Kabaret metafizyczny"
( 1994 ), "Podręcznik dla ludzi"( 1996 ), "Światowidz" ( 1998 ), "Namiętnik" ( 1999 ), "Silikon" ( 2000 ). Jest Gretkowska także autorką scenariusza do "Szamanki" i współautorką scenariusza do serialu "Miasteczko"

"Polka" (2002 ) nominowana była do literackiej nagrody Nike ( z której to uroczystości zresztą Gretkowska naśmiewa się ironicznie właśnie w tej książce ).
Gretkowska pisze to, co myśli. Bez owijania w bawełnę krytykuje zastane normy, zmurszałe narodowe świętości. Nie uznaje tematów tabu. Niektórych przeraża swoją bezpośredniością, erotyzmem i feminizmem. Ale jest sobą, bez udawania, gierek i fałszywej skromności.
w oczekiwaniu
Taka jest także w "Polce" - bardzo osobistym utworze-dzienniku, w którym naczelne miejsce zajęło oczekiwanie narodzin córki - Poli. Gretkowska pisze o czasie ciąży, tak jak go odczuwa. Z jeden strony jest więc lakoniczna, "fizjologiczna", z drugiej refleksyjna i uduchowiona. Oprócz przeżywania cudu tworzenia się nowego życia Gretkowska opisuje po prostu otaczający ją świat. Z prostotą i bardzo celnie, nie szczędząc celnej riposty i słów krytyki. Jest to też książka o miłości. Miłości dwojga ludzi z bagażem własnych doświadczeń, z osobistymi koncepcjami na życie. Portret ludzi, którzy nie usiłują się zmieniać czy na siłę dostosowywać jedno do drugiego. Są wolni, niezależni, a jednocześnie sobie potrzebni.
: do góry : | |
portrety ludzkie
Ze względu na ciążę, Manuela i jej partner Piotr Pietucha postanawiają wyprowadzić się ze Szwecji, gdzie mieszkali kilka ostatnich lat, i wrócić do Polski. Manuela pragnie, by Pola dorastała w Polsce. Plusy i minusy takiej decyzji rozważa, kreśląc zbiorowe portrety Polaków i Szwedów, bezlitośnie odkrywające narodowe przywary. "Sentymentalizm gustów. Słodkie książeczki i telenowele ukojeniem dla serca. Sentymentalne pierdoły przebojami Polski. Ku pokrzepieniu serc, bo rozsądku już Bozia nie dała. Z drugiej strony za szklanym płotem telewizora i polakierowanych okładek - chamstwo, okrucieństwo codzienności. Sprzeczność?"
proza życia i nie tylko
Polka jest mieszanką różnorodności. Na jednej stronie Gretkowska uraczy nas relacją z ciążowych mdłości, na następnej wysmakowanym opisem architektonicznych zabytków.
Nie narzuca sobie żadnych zasad, nie ustanawia granic pisarskiego warsztatu. Jak napisała Kinga Dunin: "Jest tam tycie, sikanie, rzyganie, seks w ciąży, a także miłość, liczenie centymetrów płodu, nasłuchiwanie, czekanie na kopnięcie dziecka i tajemnica nowego życia."
I jednocześnie Gretkowska jest cały czas filozofką, podróżniczką z mistycznym zacięciem, oczarowaną tarotem i żyjącą zgodnie z zasadami feng shui.
Bardzo kobieca jest w tym wszystkim. I na pewno nie żadna skandalistka. Często trudno uciec od raz przyczepionej etykietki, ale sądząc z opinii krytyków tym razem Gretkowskiej się udało.
|