:: g r y ::   :: m u z y k a ::   :: f i l m ::   :: c z y t e l n i a ::  
  :: w w w . z a l o g a g . n e t ::  
 

 
  21  
G R Y
  poprzednia strona : spis tresci : następna strona 
 


EVERQUEST 2

 
z a p o w i e d ź
 
Jak tu napisać ciekawą zapowiedź czegoś, co zapowiada się na typowo-typową grę mmorpg, której akcja dzieje się w typowej krainie fantasy, zamieszkanej przez typowe rasy o typowych umiejętnościach i profesjach. Lecz jeśli nie napiszę tego tekstu to kierownictwo będzie na mnie złe, więc proszę Was przeczytajcie tą zapowiedź i pod jej koniec powiedzcie głośno: "ahaaa... więc tak to ma mniej więcej wyglądać", by reszta redakcji to usłyszała i była zadowolona.
 


Pisząc, iż EverQuest 2 zapowiada się na typowo-typowy produkt nie miałem wcale na myśli, że może on być zły. Po prostu do takiego wniosku doszedłem zbierając informacje do tego tekstu. Jednak jestem wielkim miłośnikiem wszelkich gier typu mmorpg, RPG w ogóle, klimatów fantasy i firmy Sony, dlatego wierzę, że po połączeniu tych wszystkich elementów otrzymamy kawał dobrej gry.


Chciałbym porównać tą część EverQuesta do jego poprzednika, ale niestety, kiedy pierwsza część tego eRPeGa zdobywała rzesze fanów ja byłem na etapie marzeń o stałym dostępie do Internetu, a co za tym idzie możliwością skosztowania rozkoszy łączących się z jednoczesną grą z setkami graczy w jednym wirtualnym świecie. A skoro nie mogę go porównać to pokrótce opiszę, czego możemy się spodziewać w tej odsłonie ZawszeZadania (gdyby polski dystrybutor tak przetłumaczył ten tytuł pewnie nie sprzedałby ani jednej kopii).

Akcja EQ2 dziać się będzie, tak jak część pierwsza w świecie zwanym Norrath, z tym tylko, iż pięćset lat później. Przez te pięć stuleci wiele się zmieniło, przez świat przeszedł przynajmniej jeden kataklizm, miasta upadały i rodziły się nowe, stare tajemnicze lochy zapadały się głębiej pod ziemię, a inne albo powstawały albo były odnajdywane przez bardziej lub mniej bohaterskich bohaterów. Jednak wszyscy, którzy "pamiętają" świat z części poprzedniej odnajdą w nim miejsca, w których byli wcześniej, lecz zapewne będą one bardzo zmienione lub (w gorszym razie) strawione kwasami żołądkowymi czasu. W czasach obecnych w Narrath istnieją dwie znaczące potęgi polityczno-militarne. Jedną z nich, reprezentującą dobro, piękno i inne dobre przymioty istot myślących (mniej lub bardziej) jest królestwo Queynos rządzone przez młodą i piękną, lecz mądrą władczynię Antonię Bayle. Przeciwieństwem królestwa Queyanos jest druga potęga teraźniejszego świata - miasto Freeport i podległe mu terytoria, którymi silną ręką ze swej latającej fortecy, zwanej cytadelą Dethknell, włada demoniczny, okrutny i tajemniczy Lucan D'Lere. Oczywiście z kim będziemy sympatyzować (jeśli w ogóle będziemy chcieli skłonić się ku którejś ze stron) zależy tylko i wyłącznie od naszego kaprysu. I to jest cudowne w tego typu grach.


Jednakże zanim rozpoczniemy naszą przygodę, będziemy musieli stworzyć postać, w którą się wcielimy przemierzając pradawne lasy, gorące pustynie czy wilgotne podziemia. Pierwszą rzeczą jaką będziemy musieli zrobić jest wybór rasy, której populację będziemy chcieli zwiększyć. Wybór może okazać się trudny, gdyż do wyboru dokonać musimy wybierając z szesnastu typowych (lub troszkę mniej) rodzajów. Do tych bardziej standardowych można zaliczyć takie rasy jak elfy, półelfy, ludzie, gnomy, niziołki czy ogry. Do tych mniej typowych (jednak nie oryginalnych, bo tego o nich nie można powiedzieć) natomiast kotopodobne Kerra, szczuropodobne Rotonga czy też jaszczuropodobne Iksari. Jasnym jest, że nie różnią się one tylko i wyłącznie wyglądem, ale także na przykład statystykami z jakimi rozpoczynają grę. Po wyborze "gatunku" jaki będziemy reprezentować przyjdzie czas na wybranie dla swojego awatara drogi zawodowej, jaką będzie podążał. Kiedy już cząstkowo wczuliśmy się w klimat EverQuesta w czasie doboru rasy, zbiór dostępnych profesji, chociaż liczny, nie będzie dla nas zaskoczeniem.


: do góry :
Wybrać możemy z czterdziestu ośmiu "zawodów", posegregowanych w czterech kategoriach: Fighter, Mage, Priest, Scout. Wydaje mi się, iż nazwy "szufladek" w jakich są one poukładane sprawia, że możemy się domyślać czym charakteryzować się będą profesje z danej kategorii. Po dokonaniu tych dwóch ważnych wyborów (oraz zapewne kilku innych pomniejszych związanych ze statystykami) będziemy mogli rozpocząć zabawę. Trzeba jeszcze dodać, że oprócz profesji będzie można zrobić jeszcze jedną ważną rzecz, a mianowicie zdecydować się na zostanie rzemieślnikiem. Postać, która się na to zdecyduje będzie w stanie wytwarzać różne użyteczne przedmioty takie jak zbroje, broń, eliksiry czy biżuterię (zależnie od tego jaką podkategorię rzemieślnika wybraliśmy). Oczywiście wraz z rozwojem postaci nasze wyroby będą zyskiwały na jakości, przez co będziemy mogli je sprzedawać innym graczom po wyższej cenie (a co lepsze zostawić dla siebie). Ważnym elementem jest również to, jakie stwory przyjdzie nam zabijać na naszej drodze życia. Otóż będą to powszechnie znane i lubiane potwory od zwykłych goblinów począwszy, przez minotaury i orków, aż do smoków. Nie muszę już chyba nawet pisać czym będziemy pozbawiać wirtualnego życia naszych wrogów, ale dla nie czujących klimatu napisze: zabijać będziemy sztyletami, mieczami, toporami, włóczniami, młotami, halabardami i czym sobie jeszcze tylko wyobrazicie z zakresu broni białej, plus dodajcie do tego znaczną ilość czarów, nie tylko tych bezpośrednio uśmiercających, lecz również tych wspomagających nasze umiejętności walki.


Pewnie nie jesteście mocno zaskoczeni po tym, co napisałem wyżej. Sam muszę powiedzieć, że nie odczuwałem zdziwienia szukając informacji o tej grze, nie licząc jednego momentu. Tego, w którym zobaczyłem grafikę tego programu. Można dużo powiedzieć o EverQueście, ale na pewno nie to, że będzie mieć brzydką oprawę graficzna. Jakość tekstur fenomenalna, gra światła i cieni przepiękna, efekty czarów wyśmienite. Cud, miód i orzeszki, z tym małym wyjątkiem, iż moim zdaniem postacie, mimo ogromnej szczegółowości z jaką będą wykonane, sprawiają (przynajmniej na filmikach reklamowych) wrażenie lekko "plastikowych". Może dlatego tak wyglądają, bowiem ich skóra, moim zdaniem, wydaje się za bardzo błyszcząca? Nie wiem, ale wydaje mi się, że nie będzie to bardzo przeszkadzać podczas dobrej zabawy, jaką na pewno będzie można czerpać z kontaktu z innymi żywymi ludźmi podczas wspólnych przygód w Norrath.


Jednak wszystko co piszę to tylko przypuszczenia, informacje zaczerpnięte od twórców oraz to co można wywnioskować na podstawie trailerów. Na szczęście niedawno zakończył się nabór ludzi do beta-testów, dzięki czemu zapewne niedługo, gdzieś tam w sieci, a mam nadzieję, że i w naszej Załodze ukarzą się relacje z tych pierwszych wędrówek po świecie drugiej odsłony EverQuesta, w których zostanie nam przekazana wiedza o tym, jak w praktyce wygląda ta "typowa" gra mmorpg. Według mnie będzie to produkt na miarę swojej poprzedniczki. Jeśli jednak się mylę to firma Sony straci zaufanego klienta.

Adrian "Shinzawai" Roth
NAPISZ!



Premiera: 2004
Rodzaj: MMORPG
Producent: Sony Online Entertainment
Internet: www.everquest2.com
 
  
  
Copyright (c) 1998-2004 Załoga G
  poprzednia strona : spis tresci : następna strona