| |
Rok 2004 zapowiada się na bardzo smakowity dla fanów samochodówek. Ukazała się już Colin McRea Rally 04, uważana przez niektórych za najlepszą z całego cyklu, a na światło dzienne wyjdą jeszcze Richard Burns Rally, polski akcent wśród rywalizujących czyli Xpand Rally, której beta test mogliście przeczytać w poprzednim numerze oraz "last but not least" - TOCA Race Driver 2. Dziś zajmiemy się właśnie tą ostatnią.
| |
Według mnie, TOCA Race Driver 2: Ultimate Racing Simulator jest najpoważniejszym kandydatem do zostania grą wyścigową roku spośród wymienionych we wstępie tytułów. Mogę tak przewidywać po długim obcowaniu z częścią pierwszą tej produkcji (do dziś jestem pod jej ogromnym wrażeniem), a także po przeczytaniu wszelkich możliwych wiadomości na temat odsłony drugiej.
Jeżeli Ulimate Racing Simulator rzeczywiście będzie mocno podkręconą jedynką to raczej żadna gra nie odbierze tym wyścigom palmy pierwszeństwa w swoim gatunku. A zmiany zapowiadają się naprawdę smakowicie.
Zacznę od tego, co przynajmniej dla mnie jest najciekawszą nowinką, czyli od głównych bohaterów gry - samochodów. W TOCA Race Driver 2 będzie nam dana możliwość poprowadzenia aż 35 licencjonowanych aut, takich jak: Aston Martin (V12 Vanquish, DB7 i DB5), Jaguar (XJ220, XKR i E-Type), Ford (Mustang Cobra R, Ford GT, GT90, F150 Lightning Pick-up, Falcon BA), Holden Commodore VY, Mitsubishi 3000 GT, Mitsubishi EVO 7, Subaru Impreza WRX, ABT-Audi TT-R, Opel Astra V8 Coupe czy AMG-Mercedes CLK. A jeździć będziemy mogli w 31 mistrzostwach, wraz z 15 rodzajami zawodów. Mistrzowie Kodu postanowili chyba naprawdę mocno zaszaleć i zamierzają umieścić w TOCA Race Driver 2 tak odmienne tryby, jak wyścigi ciężarówek (Super Truck Racing) formuł (Formula Ford, Open Wheel Grand Prix), Pickupów (Lightning Truck 500), samochodów terenowych (Rally Cross), klasyków branży samochodowej (Vintage Classic) i inne nie mniej ciekawe, choć już nie tak zaskakujące jak przytoczone. Możliwość pojeżdżenia tyloma, tak zróżnicowanymi pojazdami mieliśmy chyba jedynie w - niegdyś głośnej - grze Breakneck.
Zasadnicza różnica między tymi produkcjami jest taka, że Mistrzowie Kodu przygotowują grę realistyczną a Breakneck była zręcznościówką, w której różnica w prowadzeniu formuły a ciężarówki ograniczała się do tego, że ta pierwsza była szybsza i bardziej podatna na zniszczenia.
Tymczasem w TOCA Race Driver 2 na prowadzenie pojazdu wpływać będzie nie tylko jego typ, ale również wiele elementów - wcześniejsze zmiany w ustawieniach samochodu, nawierzchnia toru, elementy pogodowe czy ewentualne zniszczenia podczas jazdy. To właśnie niespotykana dotąd na taką skalę możliwość demolowania samochodu zapadła mi szczególnie w pamięć po spotkaniu z pierwszą częścią gry. Sequel ma być pod tym względem jeszcze doskonalszy i bliższy ideałowi.
: do góry : | |
Autorzy stworzyli w tym celu Terminal Damage Engine, który będzie kontrolował naszą radosną demolkę i decydował co, kiedy i w jaki sposób odpadnie oraz jak utrata danej części wpłynie na naszą dalszą jazdę.
Nie będę już wymieniał, co w naszym samochodzie możemy uszkodzić, wystarczy napisać, że dane nam będzie zdemolować praktycznie całą część zewnętrzną pojazdu - od świateł po lusterka boczne. I nie wątpię, że właśnie tak będzie.
Najwyższa pora zaprezentować trasy. Autorzy zapowiadają 31, zarówno istniejących w rzeczywistości jak i wymyślonych przez nich samych lokacji (m.in. Anglia, Szwecja, Finlandia, Hiszpania, Grecja, Japonia, Stany Zjednoczone), zawierających 48 torów, włączając w to takie klasyki jak Hockenheim z niemieckiego DTM Series, Surfers Paradise z Australijskiego V8 Series, a także Laguna Seca, Euro Speedway, Donington Park, Kyalami czy Road America.
Krótko mówiąc, również pod tym względem TOCA Race Driver 2 bije na głowę wszystkie wyścigi, które ukazały się do tej pory, a przypuszczalnie także te dopiero zapowiadane. Nie można zapominać również, że na wspomnianych trasach rywalizować będzie mogło do 21 samochodów na raz, a za ich jazdę odpowiadać ma dopracowane AI (tego mi w części pierwszej brakowało).
Jeśli chodzi o oprawę graficzną to chyba nie muszę się zbytnio rozpisywać. Wystarczy spojrzeć na znajdujące się na tej stronie screeny z gry albo przeczytać zamieszczoną w tym numerze recenzję Colin McRea Rally 04, w końcu gry oparte są na tym samym silniku. Po prostu cud, miód i orzeszki! Tak realistycznej oprawy graficznej nie miała jeszcze żadna gra - samochody niemal doskonale przypominające oryginały, piasek sypiący się spod kół, rozgrzany asfalt topiący się na słońcu, pourywane fragmenty aut leżące na trasach i wiele innych robiących ogromne wrażenie smaczków przygotowanych dla nas przez Mistrzów Kodu.
Zastanawiam się tylko, jaki sprzęt będzie potrzebny, żeby to wszystko udźwignąć?
TOCA Race Driver 2: Ultimate Racing Simulator zapowiada się doprawdy wyśmienicie i powinna stać się pozycją obowiązkową dla fanów wyścigów oraz rajdów (bo gra łączy oba te gatunki). Do wszystkich przytoczonych w tej zapowiedzi faktów należy jeszcze dodać przedłużający życie wielu produkcji tryb multiplayer, w którym będziemy mogli rywalizować na torze z 11 żywymi przeciwnikami. Czyżby zapowiadała się nam gra idealna?
Premiera: maj 2004
Rodzaj: Wyścigi
Producent: Codemasters / CDP
|