:: g r y ::   :: m u z y k a ::   :: f i l m ::   :: c z y t e l n i a ::  
  :: w w w . z a l o g a g . n e t ::  
 

 
  33  
G R Y
  poprzednia strona : spis tresci : następna strona 
 


CONAN: THE DARK AXE

 
r e c e n z j a

 
Jakiś czas temu pisałem, że podoba mi się w zasadzie wszystko w czym macha się mieczem - podobała mi się Joan of Arc, Knights of the Temple. Aż nadszedł Conan.

 


Chyba większość osób, nawet nie interesujących się fantastyką, kojarzy postać Conana - głównie za sprawą głośnych (chociaż niezbyt udanych) filmów z Arnoldem Schwarzeneggerem w roli głównej. Conan na tyle wdarł się do kultury popularnej, że nawet pytanie za miliard w teleturnieju Miliarderzy brzmiało "Skąd pochodził Conan" (oczywiście pochodził z Cymerii, niestety uczestnik tego nie wiedział).

Wydaje się bardzo dziwne, że ten popularny bohater nie doczekał się wcześniej gry komputerowej - jego przygody to idealny materiał na hack & slash. Dopiero na początku kwietnia Conan zaatakował domowe komputery - w grze "Conan: The Dark Axe".

Ugh ugh, ja być Conan!

Nie owijając w bawełnę - gra jest tragiczna. Nie można jej oczywiście mieć za złe tego, że ma absolutnie liniową fabułę i sprowadza się tylko do wyrzynania przeciwników - takiej gry należało się spodziewać. Niestety, Conan jest po prostu modelowym przykładem zmarnowanego tematu.

Żeby nie być gołosłownym, przytoczę kilka najbardziej denerwujących minusów gry. Po pierwsze sama postać Conana wygląda kiepsko. Nieśmiertelny "Arnie" już na tyle głęboko wbił się w pamięć, że model użyty w grze, który Arnolda zupełnie nie przypomina, jest po prostu nie na miejscu. Niechby jeszcze był przyjemny dla oka - niestety na ten zlepek kantów o tępej twarzy nie da się po prostu patrzeć.

Po drugie - postać porusza się, jakby miała zaawansowany atretyzm. Nasz wielki heros podskakuje tak niezdarnie, że gracz czasami się zastanawia, czy ten koleżka na ekranie za chwilę nie potknie się o własny miecz.

Z jednym przeciwnikiem jeszcze jakoś sobie radzi.




: do góry :
Pozostając przy mieczu... Zastanawiam się w jaki sposób Conan z "The Dark Axe" przeżyl chociaż jeden dzień. Ten "bohater" walczy mieczem gorzej niż przedszkolanka (która nota bene pewnie nie podniosła by takiego kawału żelastwa). Postać wywija tak powoli, z takim opóźnieniem i tak niecelnie, że trzy wilki potrafią zabrać mu połowę punktów życia, nie mówiąc o walce z poważniejszymi przeciwnikami. Gdyby nie to, że dosłownie co chwilę znajduje się flaszki leczące, gry pewnie nie dałoby się przejść.

Zaskakująco rozwiązano śmierć bohatera. Gdy zginiemy - jesteśmy przenoszeni przez boga Croma na szczyt jakiejś góry, gdzie walczymy z trzema przeciwnikami (np. z trzema wilkami, trzema szkieletami, itp.). Przeciwnicy są zwykle akurat na poziomie słabszym od nas, więc nie ma problemów z ich zabiciem... Ale po co to??? Walka z nimi jest nudna i cały pomysł zdaje się być poroniony, szczególnie że cały proces wymaga załadowania dwóch poziomów, co trwa i trwa...

W grze mamy oczywiście mnóstwo tzw. combosów. Zbierając i wydając punkty doświadczenia uczymy się nowych specjalnych kombinacji ciosów, takich jak młynek czy atak z wyskoku. Faktycznie jest tego trochę (nie liczyłem, ale na oko z 50), ale co z tego, jeśli Conan wykonuje je tak samo powoli i niezgrabnie jak ciosy podstawowe.

Po drodze spotykamy bossów, których - standardowo - można pokonać znajdując na każdego "sposób". Żal pisać o walce z nimi, to jakaś pomyłka.

Super wielki stwór, którego musimy trafić w język.

Na koniec słowo o grafice - jest po prostu wstrętna. Poczynając od postaci bohatera, przez postacie wrogów, na animacji oraz grafice otoczenia kończąc. Przemierzane tereny są pustawe i brzydkie, kanciaste i nudne.

Absolutnie odradzam każdemu. Dawno nie grałem w tak żenującą grę. Nawet nie da się w nią pograć przez chwilkę dla relaksu, ponieważ nie możemy dowolnie zapisywać stanu gry a kamienie umożliwiające nam zapisanie znajduje się bardzo rzadko. Kiszka.

Artur "Nataniel" Jedliński
NAPISZ!



OCENA:    3 / 10       [skala ocen]
Rodzaj gry:
Producent:
Dystrybutor:  
Cena:
Internet:
TPP
Couldron
TDK Mediactive
?
http://www.conangame.com/
Wymagania:
- minimalne: P 1GHz, 256MB RAM, karta graf. 32 MB

- testowano na: Athlon 2 GHz, 512MB RAM, Radeon 9500 128MB (jest dobrze)


 
  
  
Copyright (c) 1998-2004 Załoga G
  poprzednia strona : spis tresci : następna strona