:: g r y ::   :: m u z y k a ::   :: f i l m ::   :: c z y t e l n i a ::  
  :: w w w . z a l o g a g . n e t ::  
 

 
  36  
G R Y
  poprzednia strona : spis tresci : następna strona 
 


HORSE RACING MANAGER
 
r e c e n z j a

 
Elitarność nie popłaca. Gry skierowane swoją tematyką do wąskiego grona odbiorców z zasady muszą mieć mały budżet i ograniczać się do ekonomiczniejszych rozwiązań. Stąd wniosek, że dzieła elitarne z zasady przeczyć powinny rozmachowi...
 

Są jednak różne pola na których dziedzinie można wykazać się czymś szczególnym. Dla przykładu jedną z najlepszych opraw multimedialnych w historii gier na PC zasłynęło Diablo II. Multimedia jednak kosztują i pozostają zawsze lwią częścią kosztów produkcji gry. Horse Racing Manager to istna maluteńka perełka, jedna z naprawdę niewielu gier poświęconych dziedzinie wyścigów konnych. Jednak od razu ostrzegam, gra ta podobać może się tylko miłośnikom jednego z najpiękniejszych i najbardziej majestatycznych zwierząt powszechnie znanych człowiekowi.



W Horse Racing Manager mamy możliwość grania trzema trybami. Pierwszym z nich są najzwyklejsze wyścigi w których wcielamy się w rolę dżokeja. Wybieramy konia, po uwzględnieniu całkiem licznych statystykach odzwierciedlających jego wytrzymałość, siłę czy przyspieszenie. Kolejnym wyborem będzie wybór dżokeja, którego charakteryzuje styl jazdy, opanowanie i doświadczenie. Uczestniczyć będziemy mogli w mistrzostwach świata lub w pojedynczym biegu. Wybieramy także klasę wyścigu: galop albo kłus. Podczas wyścigu określamy styl jazdy, pozycję jaką ma przyjąć dżokej, prędkość jaką mamy wymóc na koniu lub ewentualne uderzenie batem, co oczywiście ujemnie działa na wytrzymałość naszego pupila i jego siły. Nadmierne sforsowanie konia może doprowadzić do szybkiej utraty sił, a tym samym utratą prędkości przed metą. Nawet w przypadku grania na najniższym poziomie trudności gra w roli dżokeja wymaga stosowania odpowiednio przemyślanej taktyki.

Drugą formą rozgrywki jest wcielenie się w hazardzistę. Stawiając zakłady na gonitwy możemy zdobyć fortunę. Kto kiedykolwiek bawił się w obstawianie „bloków” w lokalnych domach hazardu, a do tego pozna logikę gry, ten zbije wirtualną fortunę, jeśli ta mniej wirtualna będzie mu życzliwa...

Trzecim i najbardziej skomplikowanym trybem gry jest kampania, w której tworzymy własną stadninę. Oprócz stworzenia własnej postaci, wyboru kolorów i znaków stadniny zdecydować musimy się na jedno z dostępnych państw – każde cechuję się innym klimatem, kosztami utrzymania i prestiżem. W każdym państwie do wyboru będziemy mieli kilkanaście różnych lokacji, w których otworzyć będziemy mogli własną stadninę, każde cechujące się innym mikroklimatem, odległością od miasta, kosztem zaopatrzenia i już gotową zabudową. Na miejscu będziemy mieli możliwość rozbudowy infrastruktury naszej stadniny, czyli budowy dodatkowych boksów, budynków administracyjnych i tym podobnych. Stadnina nie może istnieć oczywiście bez koni.

Na początku będziemy musieli jakieś kupić, czy to korzystając z aukcji, czy to kupując w innych stadninach. Później będziemy mieli możliwość parowania koni i hodowli prawdziwych championów. Każdemu z naszych podopiecznych będzie należało w odpowiednim czasie przeprowadzać badanie lekarskie, zmieniać dietę czy po prostu zmienić formę treningu. Zanim jednak cokolwiek będziemy w stanie uczynić z naszymi zwierzętami konieczne będzie zatrudnienie personelu. Tutaj do wyboru będziemy mieli różnie wykwalifikowaną kadrę, od administracyjnej po trenerską. Od ilości zatrudnionych ludzi zależeć będą możliwości treningu i rozdziału godzin pomiędzy nasze konie. Co ciekawe firma posiada własne morale załogi, a co za tym idzie, możemy na niego wpływać zmianą stosunku do naszych pracowników, od autorytarnego po familijny. Złe dobranie jakiegokolwiek czynnika może doprowadzić do rozprzężenia i „rozłażenia” się firmy.

: do góry :

HRM jest grą ekonomiczną w pełnym tego słowa znaczeniu. Po wydaniu poleceń możemy przejść do następnego tygodnia, lub wybrać dłuższego odcinek czasu, nawet do kilku miesięcy. Pieniądze zarabiamy oczywiście na sprzedaży koni, co jest mało rentowne i gonitwach, co wymaga wytrenowania naprawdę zabójczych maszyn... Nim do tego dojdzie każdy tydzień przynosić nam będzie nowe informacje ze świata wyścigów konnych. Cała społeczność, statystyki koni, najlepszych trenerów i dżokejów ulegać będą dynamicznym zmianom, a w miarę nowych osiągnięć nasza stadnina zdobywać będzie renomę i sławę lub popadnie w ruinę i zbankrutuje.

Pod względem możliwości jakie stoją otworem przed nami jako właścicielami stadniny są ogromne. Naturalnym jest, że gracz na początku pogubi się w opcjach i nim osiągnie sprawność minie wiele godzin i zbankrutowanych firm...

Pod względem technicznym HRM jest kolejną niskobudżetową grą. Większość gry managerskiej odbywa się na planszach przypominających schludny i przejrzysty program do formatowania twardego dysku. Grafiki jest w nim tylko tyle ile jest konieczne aby nie posądzić gry o rodowód „3.11”. Same wyścigi nie są też tak wielce miłe dla oka. Grafika jest niskopoligonowa, a tekstury używane są z dużą powściągliwością. Trawa wygląda okropnie, nie inaczej też prezentują się trybuny. Co zaś w kwestii koni? Powiedzieć należy zdanie umiarkowane. Kto oglądał obrazy Juliusza i Wojciecha Kossaków czy też Andrzeja Nováka-Zemplińskiego ten wie jaki dynamizm kryje się w końskim galopie. Przedstawienie go w prostej animacji jest niemal niemożliwe, a większość takich prób skazuje na śmieszność. Konie w HRM zostały opracowane dość szczegółowo, jednak o płynności i dynamizmie ich biegu trudno powiedzieć wiele ciepłych słów. Choć w tle dotychczasowych osiągnięć grafików gier jest to już całkiem dużo.

Horse Racing Manager jest grą skierowaną do ściśle określonego grona, którym są miłośnicy koni i tylko pod takim względem winna być oceniana. Większość miłośników gier ekonomicznych zostanie zatrwożona komplikacjami wynikającymi z prowadzenia stadniny i grę pozostawi na półce. Jest to tytuł elitarny, wyważony, świetnie dopracowany, wręcz monumentalny pod względem merytorycznym. Nie można go jednak polecić każdemu, a już na pewno nie osobom które chciałyby jedynie pojeździć sobie na szybkim wierzchowcu. Jazda przypomina tu bardziej skomplikowany symulator lotu, niż proste GTA3. HRM nie jest grą dla wszystkich, jest jednak małą, unikatową perełką, która znaleźć powinna uznanie wąskiego grona miłośników koni.
 

Bogusław „Fan Anf” Wójcik




OCENA:    7 / 10       [skala ocen]
Rodzaj gry:
Producent:
Dystrybutor:
DystrybutorPL:
  
Cena:
ekonomiczna
Cyanide Studios
Bigben Interactive
Play
19,90 PLN
Wymagania:
- minimalne: P 450MHz, 64MB RAM, karta graf. 16 MB

- zalecane: P 700MHz, 128MB RAM, karta graf. 32 MB

- testowano na: Celeron 2GHz, 256MB RAM, GeForce 4 MX (Rusza z piskiem opon!)



 
  
  
Copyright (c) 1998-2004 Załoga G
  poprzednia strona : spis tresci : następna strona