| |
Zarówno "Cultures" jak i ich
kontynuacja "Wyprawa na Północ" to razem z serią The Settlers
rodzaj ekonomicznej symulacji życia małej wioski.
Uproszczonej, ale jakże sympatycznej symulacji.
| |
Wyprawa
na Północ na pierwszy rzut oka została stworzona dla dzieci -
postacie, którymi kierujemy w grze mają dziecinne proporcje,
przygody też opisywane są przez narratora niczym bajka dla dzieci,
otoczenie jest barwne i bajkowe. Wrażenie "dziecinności" jest
nieodparte, jednak w żadnym wypadku nie odbiera przyjemności grania
ludziom dorosłym - ba, dodaje pewnego sympatycznego smaczku.
Symulacja wioski
W cyklu gier "Cultures" naszym
podstawowym zadaniem jest zarządzanie wioską Wikingów. A więc
decydujemy gdzie i jakie budynki postawić, kto ma w nich pracować,
gdzie ma mieszkać. Tutaj mamy zdecydowanie więcej do powiedzenia niż
w serii The Settlers.
Przede wszystkim my musimy zadbać o to,
aby naszych Wikingów było coraz więcej (ktoś musi wykarmić wioskę,
obronić ją, zbudować itd). Tak więc naszym robotnikom (każdy ma
własne imię!) polceamy znalezienie sobie żony, jak już ją sobie
znajdzie, przydzielamy im dom, a następnie... polecamy Pani
Wikingowej aby urodziła syna lub córkę. Mąż z żoną przykładnie
znikają w domku, po czym widzimy romantyczne serduszka unoszące się
nad domostwem, a po chwili.... przylatuje bocian i podrzuca
niemowlaka ;) Wierzcie, wygląda to bardziej
uroczo niż naiwnie :)
Gdy dziecię wydorośleje polecamy mu wykonywać jeden z podstawowych
zawodów (np. drwal), aby wraz ze zdobyciem doświadczenia mógł
wykonywać coraz trudniejsze prace (np. stolarz).
"Linie
technologiczne" w wiosce są bardzo logiczne, choć uproszczone -
podstawowym źródłem żywności jest piekarnia, dostarczająca pieczywo.
Wymaga ona oczywiście mąki z młynu oraz wody. Młyn wymaga zboża,
które dostarcza farmer. Z sensem, prawda? Inne źródła żywnosci to
myśliwstwo, rybołóstwo, hodowla owiec i bydła. My musimy zadbać aby
mieszkańcy wioski zdobywali doświadczenie w odpowiednim kierunku, by
nigdy nie zabrakło żywności (śmierć z głodu jest jak najbardziej
realna) i aby wioska rozwijała się harmonijnie.
Osobom, które
lubią symulacje typu The Settlers, gra z pewnością się spodoba. Ma
jednak ona znaczącą przewagę nad znaną serią - nie zdarza się, by
np. zatkała się droga (co było bardzo irytujące w pierwszych
częsciach The Settlers). Nasi Wikingowie nie chodzą drogami, a na
przełaj - tak, jak im najbliżej.
Dodatkowo mamy możliwość
kontrolowania każdego mieszkańca wioski. Możemy kazać mu się ruszyć,
zmienić zawód, poszukać partnera, wsiąść do wozu itp. Nie trzeba się
wściekać, że jakiś tragaż robi nie wiadomo właściwie co, a my
czekamy aż się zbuduje ważny budynek!
Prawdziwi Bohaterowie
Poza troską o rozwój wioski, za każdym
razem mamy specjalne zadanie do wykonania, w którym pomogą nam
bohaterowie. To szczególne postacie, które nie uczestniczą w rozwoju
wioski, ale to właśnie ich przeżycia pchają akcję do przodu. A więc
jednym z pierwszych zadań jest zapobiec klęsce głodu w
pobliskiej
wiosce. Czyli nasi Wikingowie muszą szybko zacząć
produkować nadmiarowe ilości jedzenia, a nasi Bohaterowie mają za
zadanie odnaleźć pogrążoną w głodzie wioskę i znaleźć sposób na
odwrócenie klęski.
: do góry :