:: k o m p u t e r ::   :: m u z y k a ::   :: f i l m ::   :: c z y t e l n i a ::  
  :: w w w . z a l o g a g . n e t ::  
 

 
  96  
C Z Y T E L N I A
  poprzednia strona : spis tresci : następna strona 
 


Zniewaga symboli
 
f e l i e t o n

O paleniu flag amerykańskich na ulicach krajów arabskich słyszał każdy. Zniewaga tych ludzi i wielka nienawiść do narodu amerykańskiego objawiają się w taki właśnie sposób. Myślimy sobie, że nas to nie dotyczy, my jesteśmy ludźmi cywilizowanymi, umiemy wybaczać i nie reagujemy taką agresją. Nic bardziej mylnego. Zaraz po świętach wielkanocnych odbył się mecz Pucharu Polski między Jagiellonią, a Legią. W 80 minucie mecz przerwali kibice, albo może lepiej powiedzieć pseudokibice. Jeżeli miałoby się skończyć na obopólnym spaleniu herbów drużyn, to jeszcze małe piwo, ale doszło do burd. Interweniowała policja, a mecz przerwano. Doszło do wyładowania dużej ilości agresji. Co się stało, że z pałką w ręku leciał Polak na Polaka? Zbił mu żonę, matkę? Może przeleciał jego dziewczynę? Nie doszło prawdopodobnie do przepychanki. Kto na tym, najbardziej stracił? Paradoksalnie ukochane kluby.

Ostatnio w mediach podniosła się wrzawa na widok lutowego, lub marcowego numeru "Playboya", który na okładce prezentował rozebraną dziewczynę na tle orła białego, herbu Polski. Ze strony magazynu dla panów to zwykła prowokacja. Przewidzieli, że na nietypową okładkę żywo zareagują media, a co za tym idzie, zwrócą na siebie uwagę. A to już jest sukces, bo od zwrócenia uwagi do kupna magazynu niedaleka droga. Czy jednak jest to aż tak obraźliwe? Zależy jak odbierzemy tą prowokację. Jako sposób promocji Polski - patrzcie jakie mamy dziewczyny w kraju - to czemu nie. Gorzej jeżeli ktoś wpadnie na pomysł i zechce zamienić obecny herb na ten z dziewczyną. Raczej totalny debilizm, ale różne rzeczy ludziom do głowy przychodzą.

Przypomina mi się sytuacja jak również w mediach głośno było o nietypowym wykonaniu hymnu. Jedni uważali to za skandal i obrazę naszych dziadków, walczących za ojczyznę, w obronę tych a nie innych symboli, a inni byli zachwyceni. W ten nowy sposób zwracali uwagę na hymn, który zauważany jest na dużych apelach szkolnych, oraz niechętnie śpiewany przez młodzież.

Trzeba jednak działać. Gdy weźmiemy pierwszy lepszy atlas historyczny zobaczymy jak zmieniał się nasz herb w przeciągu wieków. Od śmiesznego kurczaka, do pełnego potęgi orła. Wniosek jest jeden. Symbole Polski mają różny układ graficzny. Możemy różnie narysować orła, ale zasada jest jedna. Ma być biały, na czerwonym tle z koroną na głowie, choć z tą ostatnią zasadą różnie bywało (czasy PRL). Czy oznacza to, że na koszulkach nie możemy mieć innej wersji? Co kto lubi. Ja nie uważam tego za prowokację, jeżeli dany znak w nowej kompozycji nie jest ośmieszany. Tutaj już wszystko zależy od naszego dobrego smaku. Jedni na widok orła z przyrodzeniem będą się oburzali, a innym nie będzie to przeszkadzało. I tutaj jest chyba cały kłopot. Są gusta i guściki.

Dla porównania mamy Kościół. Na zachodzie księża katoliccy zaczynają komercjalizować wiarę. Przykładem niech będą koszulki, które przedstawiają człowieczka na kolanach ze złożonymi rękami i napis: "always conected". Pomysł ciekawy, a co najważniejsze podoba się niektórym młodym ludziom i zatrzymuje w jakiś sposób przy Kościele katolickim, a na zachodzie Kościół ma trudniejsze życie niż w Polsce. Prawdopodobnie i do nas w niedługim czasie coś takiego zawita.




: do góry :

Czy zatem i u nas powinno się stosować takie zabiegi z symbolami narodowymi? Jak najbardziej. Niech to jednak nie będzie mocna prowokacja, ale ciekawe projekty. Młodzi ludzie znacznie chętniej założą koszulkę ze zmodyfikowanym orłem, niż z normalnym, a pokażą w ten sposób przynależność do narodu. W Internecie już można spotkać T-shirty z herbem z czasów Mieszka I (tak, ten kurczak) i napisem POLSKA. Może w naszej ojczyźnie nie zrobi to wrażenia, ale niech dany osobnik wybierze się za granicę, np. do Niemiec. Efekt murowany.

Co zrobić aby nie popaść w komercję? Obecnie coraz częściej zarzuca się Gibsonowi, że "Pasję" zrobił nie z potrzeby serca, nie dlatego, że natchnął go Duch Św. (ech :)), ale z potrzeby gotówki. Oskarża się go o chęć zarobienia. I cóż ja widzę? Najpierw wszyscy zrobili się dziwnie delikatni, gdy zobaczyli mękę Chrystusa, a później zaczęli wytykać reżyserowi chęć zarobienia. Święci jacyś chyba. Zapomnieli jak po kilka razy oglądali brutalne filmy, które Kościół potępiał i jak wykołowali sąsiada, by zarobić 10 zł. Gdy na co dzień myślimy tylko jak tutaj więcej zarobić, to gdy widzimy, że ktoś robi to lepiej od nas pojawia się nutka zazdrości i postępujemy w myśl zasady: "jeżeli ja nie mogę mieć to Ty tym bardziej". Film Gibsonowi zwrócił się już po tygodniu emisji. Jaka jego w tym wina? Aha, zrobiono więcej kopii, dlatego większa ilość kin mogła film puścić w jednym czasie. No cóż twórcy odpowiedzieli na oczekiwania widzów. Już na długo przed premierą było wiadomo, że zainteresowanie jest ogromne. Dlaczego zatem z tego rezygnować? Zdecydowanie niesmaczna jest już sprzedaż gwoździ, niby na pamiątkę. Takie rzeczy dzieją się w Stanach, ale w Polsce raczej by się nie przyjęły. Zwyczajnie nie podoba nam się to co żeruje na krzywdzie innych i nie jest to tylko domeną Polaków. W ubiegłe lato w Holandii Agata Siwek pokazała kolekcję "Pamiątki z Oświęcimia" gdzie można było znaleźć breloczki, bluzy i koszulki w pasy, czy wychudzone lalki. Nawet tak tolerancyjny naród jak Holendrzy uznali, że to jest zwyczajnie niesmaczne i nie powinno się robić takich rzeczy, przede wszystkim na wzgląd na wymordowanych ludzi.

Jak zatem wyjść z tej sytuacji? Prowokatorów nigdy nie unikniemy. Jeżeli zezwalać będziemy na coraz to "nowsze" rzeczy to prowokacja będzie coraz to bardziej brutalna i nachalna. Czy za 20 lat będziemy mogli spotkać ludzi, którzy na T-shircie będą mieli namalowaną nagą kobietę, taką jak ją Pan Bóg stworzył? A w telewizji reklama, która ma zaciekawić będzie musiała przedstawiać gwałt? Mam nadzieję, że nie. Czy zatem zmieniać symbole? Z jednej strony jest to świętość naszych dziadków, a powinna być i nasza i nie powinniśmy jej brutalnie zmieniać, ale z drugiej strony coś co jest przestarzałe nie cieszy się sympatią, ludzie będą od tego uciekać. znajdą sobie coś nowego i ciekawszego. Już teraz niektórych bardziej przyciąga dwanaście złotych gwiazd na niebieskim tle, niż biały orzeł. A coraz częściej nazywamy siebie nie Polakami, ale Europejczykami. Aby to zmienić należy zmieniać narodowe symbole, aby ciągle były nam bliskie i towarzyszyły w życiu codziennym. Nigdy jednak nie można dopuścić do ich profanacji.



Dishman
NAPISZ

 
  
  
Copyright (c) 1998-2004 Załoga G
  poprzednia strona : spis tresci : następna strona